Piątek godzina 14:00...to uczucie gdy wychodzisz z kołchozu po dniu pracy i wiesz że dziś będziesz mógł dłużej posiedzieć na komputerze wieczorem, poopierdzielać się cały następny dzień w spokoju, zamówić jakąś picke...ehh, czuję dobrze człowiek. Może nie będzie to jakiś mega wow weekend z atrakcjami, ale psychicznie człowiek odpocznie od januszexu. Taki krótki "dwudniowy" #neet Tego i wam życzę Mirki, spokoju w weekend (
Kadet20 - Piątek godzina 14:00...to uczucie gdy wychodzisz z kołchozu po dniu pracy i...

źródło: comment_1652443645TIkRL5JorkEeqp4r3JvDOP.jpg

Pobierz
@Kadet20: fajnie xD ja po 1 zmianach w kołchozie to miałem w niedzielę nockę zawsze i weekend #!$%@? bo w sobotę świadomość że znowu do kolchozu. A z kolei po drugich zmianach to też weekend #!$%@? bo piątek #!$%@? kończąc o 22.
  • Odpowiedz
Ten święty tag dość przygnębiająco działa na mnie, chyba jak dłuższej tu będę siedział to dostanę całkowitej deprechy. Postanowiłem, że będę pisał gdy jakad podjęta próba zdobycia #rozowej okaże się porażka. Do szczęścia brakuje mi tylko drugiej połówki. Też miałem takie kłopoty jak wy, problemy w rodzinie, brak kolegów, gnębienie w szkole, bezrobocie (w sumie byłem na nim 2 lata), unikanie ludzi. Z tą różnicą że oprócz #neet
@JohnShelby: być może tak, daje sobie rok, je uda się to trudno, nie będę się tym przejmował. Niestety miałem pecha, dostało mi się takie combo, wygląd+bieda. Z biedy jakoś wyszedłem, ale to spowosowało, że umknęło mi dużo czasu. Miałem też pecha, że nigdy w moim otoczeniu nie znajdowały się dziewczyny. Miałem kolegów co na studiach wybierali taki kierunek, na którym byłoby dużo dziewczyn. Ja wybrałem pod kątem zapewnienia sobie pracy.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Może doradzicie. Co zrobić jak nie mam doświadczenia zawodowego, słabe skilsy społeczne i #neet od 2 lat?

Od marca 2020 czyli od rozprzestrzenienia koronawirusa siedzę w domu - najpierw na nauce zdalnej, która miała na mnie zły wpływ. Podczas której nie czułam presji szkoły, nie przejmowałam się ocenami - przez co się rozleniwiłam. I tak do zakończenia liceum.

Na studia nie poszłam i ostatni rok po zdanej maturze przesiedziałam w domu, używając siły mózgu wyłącznie do marnowania czasu w grach... Obowiązków przez ten czas żadnych, a jak były to krótkotrwałe nie wymagające głębszego myślenia.
@AnonimoweMirkoWyznania: Brać co sie trafi aby wyrwać sie z chaty i zastoju. Wdrożyć się w tryb pracy, wstawianie, pora spania, obowiązki itp. Szukać między czasie coś lepszego. Ogarnij studia. Może wyjazd za granicę aby dorobić? Jak ci się nie chcę to się zmuś jak miliony ludzi zmusza się dzień w dzień do pracy. Albo to albo kolejne lata przepierdzisz w domu na kompie. #!$%@? z tego będzie, a zapuścisz się
  • Odpowiedz
Miała zadzwonić i nie zadzwoniła ehhh śmiechu warte pewnie wyczuła ##!$%@? u mnie na rozmowie, wydawało mi się że dobrze rozmowa poszła, dzwoniłem przed chwilą ale nie odbiera chłop myślał że na badania sanitarne pojedzie, chyba do choroszczy ehhhh its over dla chłopa #przegryw #neet
Do wszystkich #neet czy przez długie siedzenie w domu czujecie się jak w więzieniu a do #kolchoz nie za bardzo wam się chce iść i nie wiecie jak zmienić sytuacje i robicie codziennie te same czynności w kółko aż do znudzenia, czy może "nie" czujecie się jak w więzieniu dbacie o swoje pasje, często wychodzicie na dwór i macie przyjaciół.
#przegryw

czy czujecie się jak w więzieniu

  • tak 57.1% (44)
  • nie 42.9% (33)

Oddanych głosów: 77

@smutnymisiek007: Nie czuję się jak w więzieniu, ale też nie wychodzę często na dwór i mam zerowe więzi społeczne. Co prawda rzeczywiście każdy dzień spędzam podobnie, niemniej dzięki zainteresowaniom - dwóm z kompletnie różnych dziedzin - ten czas jakoś mija.

Niewychodzenie z domu nie jest dla mnie więzieniem, przeciwnie - czuję się źle właśnie wśród ludzi. Dla człowieka naznaczonego #!$%@? każda interakcja społeczna oznacza katorgę i stanowi wyzwanie porównywalne z
  • Odpowiedz
@zawisza1997: Ja 32. lvl, neet od skończenia edukacji, a więc jeszcze dłużej niż Ty. Czasem mam problemy z zasypianiem, ale z reguły idę spać i wstaję o tej samej porze, żeby właśnie zegar biologiczny nie wariował i żeby nie było gorzej.
  • Odpowiedz
Drugi dzień urlopu, spierdotrip samochodowy jakieś 140 km, spierdotrip pieszy coś ponad 10000 kroków, bo deszcz. Z użytecznych rzeczy, to przynajmniej odgrzybiłem w aucie klimę i wymieniłem czynnik. Jak nie przestanie padać, to do wieczora tv lub #neet. Jak przestanie to może po ćwiczę na powietrzu.
#przegryw
@Dafiq: ostatnio staram się być dynamiczny. W mieszkaniu zaczynam coraz mniej czasu spędzać. Kiedyś mogłem cały weekend przesiedzieć, teraz starań się przynajmniej pospacerować.
  • Odpowiedz
Mam już dosyć wszystkiego, dosyć siedzenia cały czas w strachu, sesji płaczu po 3 godziny i wybudzania się nim w nocy.

Nie wiem czy życie miałem mieć #!$%@? czy sam sobie je #!$%@?łem ale jest tylko coraz gorzej i już chyba tylko psychiatryk został

Z tak już niskiego dna spadłem na taki poziom że już sobie nie radzę a jednak jestem taką #!$%@?ą że nawet nie potrafię skończyć tego co wydaje się ciągłym koszmarem

Nic
@zawisza1997: ja wrocilem do starych z podkulonym ogonem, po rzuceniu studiów i wyjechaniu do wiekszego miasta które mnie #!$%@?ło psychicznie ( )

W moim #!$%@? było #!$%@? ale było. No i przede wszystkim rezygnacja ze studiów oznaczała utratę i wycofanie się ze wszystkich interakcji międzyludzkich oprócz dziewczyny.

Dostałem #!$%@? że każdy ma coś przeciwko mnie jak raz na wyjściu z jej znajomymi stwierdzili że jestem
  • Odpowiedz
  • 1
@MieczyslawWieczyslaw pogodziłem się z kumplem którego znałem 5 lat przedwczoraj, ale wczoraj mnie wystawił. Było to dla mnie wielkim wydarzeniem bo, tak jak pisałem wyżej, kontakty ludzkie mi się pozrywały. W tym czasie moja dziewczyna wyszła z koleżankami i mi to siadło jeszcze bardziej poprzez kontrast :v
  • Odpowiedz
Ja #!$%@?ę, pierwszy dzień urlopu, już mam dość. Dziś zrobiłem 3 godzinnego spierdotripa samochodem. Potem obiad, trochę po leżałem i zrobiłem pieszego spierdotripa. Podczas spierdotripa zaszedłem do knajpy gdzie można kupić Lech cytrusowe 0%. Akurat spotkałem kolegę, przynajmniej z nim godzinę pogadałem. Kiedyś na wolnym napił bym się kilka piw przy #neet i nie czuł samotny. W piątek chyba pójdę do jakieś divy z escorty z tych nudów. A wieczorem
janusze niechętne na takie rozwiązania bo nie mają podglądu na pracownika.

@Niski_Manlet: Czyli odpowiedzią na "quis custodiet ipsos custodes?" jest Janusz. Janus to rzymski bóg o dwóch twarzach: jedną obserwuje Areczka, czy #!$%@?, drugą podgląda Anetkę, jak się pochyla nad biurkiem.
  • Odpowiedz
Ja od jutra urlop, w #!$%@? mam starego urlopu i kierownik zaczął się już wypytywać kiedy wybieram się na urlop. Nie wiem co będę robił przez dwa tygodnie. Kiedyś to pewnie co drugi dzień byłby alkohol. Ostatnio jednak rzuciłem alkohol, więc zostały mi tylko spierdotripy. Jutro zrobię samochodowy, wybiorę się chyba w Bieszczady, popatrzę sobie przynajmniej na widoki. Ale resztę urlopu to chyba zostanie tylko #neet albo sufit. Normiki pewnie
  • Odpowiedz
mirki skąd znaleźć nowe znajomości ja przez długi #neet potraciłem wszystkie znajomości i teraz kisze ogóra cały czas w domu bo nie mam dokąd iść zawsze wychodziłem na dwór w jakimś celu czy to do kumpla czy z kumplem gdzieś sie przejść ale to było pare dobych lat temu,jeszcze dodatkowo mieszkam w małej miejsowości gdzie jedyna rozrywka w weekend to #!$%@?ć się i nic więcej, może macie jakieś rady jak
smutnymisiek007 - mirki skąd znaleźć nowe znajomości ja przez długi #neet potraciłem ...

źródło: comment_1652200565ZBQUsTIzLorjpRoUrXz4qp.jpg

Pobierz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@smutnymisiek007: można poznać kogoś grając w #pokemongo
Obecnie już nie gram ale mam z 4 kumpli z tego okresu gdzie mógłbym odświeżyć kontakt. A tak ogólnie to mam jednego dobrego kupla, siostrzenica 10lat młodszego i jakoś ciągę w tym życiu jeśli chodzi o kontakty miedzyludzkie. Możesz też pójść na basen niedługo jak masz otwarty czy zalew, jezioro i też można kogoś poznać.
  • Odpowiedz