Ciężki to był grinding dziś, jak to się mówi "The grind never stops". Nie ma litości, nie ma przerw, trzeba robić swoje.
Dzisiaj na prawdę było trudno, odmawiałem tajemnice różańca radosne, 6 razy ojcze nasz, 53 zdrowasiek, 1 wierze w boga, 6 razy chwalą ojcu i synowi, 1 pod twoja obronę, 3 razy wieczne odpoczywanie. Jest to mój kontakt z Bogiem, nie potrzebuje nic w zamian czysta konwersacja. Pomodliłem się za cały
Alessandro - Ciężki to był grinding dziś, jak to się mówi "The grind never stops". Ni...

źródło: NieNatura

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@_Alessandro_:

Na razie nikt nie udowodnił co było przed wielkim wybuchem.


Wielki wybuch jest określany jako najstarsze wydarzenie o którym wiemy, co nie definiuje że jest pierwszym od czego powstał
  • Odpowiedz
Czy masz tak, że czekasz na weekend, a gdy przychodzi to tak naprawdę czujesz się gorzej psychicznie niż na tygodniu? xD

Na tygodniu w ryzach trzyma Cię praca, obowiązki, stres, związek, zakupy itp ogólnie normalne życie i nie masz czasu na #feels rozmyślania, albo jesteś np. byłym alkusem i sobota wieczór to mocny wyzwalacz, dla Ciebie, i ostatecznie często masz, że ten weekend to gorszy, dla głowy i ciała, niż zwykły
Zimny-jak-lod - Czy masz tak, że czekasz na weekend, a gdy przychodzi to tak naprawdę...

źródło: sddefault

Pobierz

Czy masz tak, że czekasz na weekend, a gdy przychodzi to tak naprawdę czujesz się gorzej psychicznie

  • bardzo często 30.3% (40)
  • dość często 15.2% (20)
  • pół na pół 21.2% (28)
  • prawie wcale 10.6% (14)
  • w ogóle, weekend jest dla mnie super, wolność 22.7% (30)

Oddanych głosów: 132

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zimny-jak-lod to co opisujesz to objawy depresji lub obniżonego nastroju. A podczas depresji najgorszym wrogiem samego siebie jesteśmy my sami, zatem spędzanie czasu z samym sobą wtedy jest gorsze niż bycie w pracy. Polecam przejść się do psychiatry jeśli czujesz się tak częściej niż raz na kilka tygodni
  • Odpowiedz
uwaga, chwalę się... byłem pierwszy raz na siłowni od wielu lat
Tak po prawdzie na takiej siłowni, że dotknąłem ciężarków to pierwszy raz, kiedyś raczej bieżnia itp.

Pierwsze wnioski:
Jestem zajebiście słaby, w sensie patrzę co oni tam (a niektórzy wyglądali całkiem nie pozornie) podnoszą i że musiałem ściągnąć prawie wszystko, nie napawa optymizmem. ( ͡° ͜ʖ
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Anihilacja_entropii ja na poważniej zacząłem w maju z domowymi ciężarkami. W wieku 40 lat efekty są zajebiste. Jak jesteś początkujący to w teorii mięśnie będą z---------ć ze wzrostem, tylko zrób sobie fajny plan, ucz się techniki, nie patrz na ciężary (nie ma znaczenia czy 5kg czy 10 byle było ciężko) i efekty przyjdą błyskawicznie. Z tego co dodatkowo zauważyłem - białko podnieś do ponad 1.5/kg - ja tego nie liczę tylko
  • Odpowiedz
Jak utrzymywać motywację kiedy nie widać efektów?

Trzymasz dietę, ćwiczysz ale po miesiącu przychodzi mierzenie i jedyne co urosło to waga i brzuch, ręce +0,2cm klata +1cm a bebech +5cm. Czyli idealna ścieżka z suchoklatesa na skinnyfata.

Albo #praca . Robisz tyle samo albo nawet więcej a zarobki gorsze jak w poprzednim miesiącu (uroki JDG). Jak mam wierzyć że będzie lepiej?

Nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakiś czas temu zaraziłem się gdzieś "czarnowidztwem"
Ogólnie wszystko na nie, brak checi do czegokolwiek, najlepiej bym się nie ubierał, nie mył, nie wychodził z łóżka
Wiemy do czego prowadzi taki sposób bycia, izolacja, głeboka deprecha i sznur
Wiec zacząłem za radą na pewnym forum afirmować na słuchawkach, trochę czytać i zmieniać sposób myslenia, oraz zamierzam tworzyć takie krótkie filmidła jak ten poniżej
Być może komuś to pomoże
Jest to w języku angielskim, ale są napisy
iterazwchodzejacalynabialo - Jakiś czas temu zaraziłem się gdzieś "czarnowidztwem"
Og...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ZalgoZalgo: najważniejsze to WIEDZIEĆ co jest złym nawykiem, a to jest zadanie rodziców, którzy są naszymi nauczycielami. Brak jest nauki etyki - kogo rodzice hodowali łatwo poznać po kulturze jedzenia. Dobrze wychowany człowiek potrafi jeść z zamkniętą buzia, potrafi posługiwać się biegle nożem, widelcem, pałeczkami. Wie kiedy użyć rąk, wie jak użyć serwetek.
  • Odpowiedz
Wrzesień
Hart ducha i odporność


22 września
Przeszkody kształtują charakter


„Trudności
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach