Dziś wieczorne morsowanie w pięć osób. Lód gruby na 5 cm, czyli za mało żeby na niego wchodzić, więc w ruch poszły toporki. Najpierw skuliśmy lód przy wejściu z pomostu. Następnie już w wodzie powiększaliśmy przerębel co zajęło jakieś 2 minuty. Nie było wiatru więc aż się nie chciało wychodzić z przerębla. W sumie dobre 10 minut z zanurzeniem się.
#morsujzwykopem






















Ide uradowany do pani doktur i pytam czy w związku z tym mogę morsowac (czytalem ze to akurat pomaga w tej chorobie) a pani doktur mnie z---a ze chyba chory jestem (bylem bez pani