@MocznyMsciciel Jeśli pytasz czy zrywa się kontakt z kolegami, to oczywiście nie.
Naturalnym jest jednak ograniczenie czasu spędzanego z nimi, na rzecz partnerki życiowej. To wynika ze zmiany życiowych priorytetów.
  • Odpowiedz
Czy zgadzasz się z poniższym stwierdzeniem, jeśli chodzi o #wzrost #wyglad #rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #milosc

Często mówi się w kontekście wzrostu, że "no przecież to są czyjeś preferencje", natomiast w rzeczywistości nie powinno się zwracać uwagi na aspekty, na które w rzeczywistości w ogóle nie mamy wpływu, czyli m.in. na wzrost. Jeśli ktoś skreśla osobę tylko dlatego że jest dla

Czy zgadzasz się z tymi kilkoma zdaniami?

  • Tak (jestem M) 37.9% (25)
  • Tak (jestem K) 10.6% (7)
  • Nie (jestem M) 39.4% (26)
  • Nie (jestem K) 12.1% (8)

Oddanych głosów: 66

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

natomiast w rzeczywistości nie powinno się zwracać uwagi na aspekty, na które w rzeczywistości w ogóle nie mamy wpływu


@viciu03: Co? To mam nie zwracać uwagi na to, że dziewczyna nie ma rąk i nóg bo taka się urodziła? Albo, że ma zeza? Albo, że jest deska?
Niech każdy zwraca uwagę na co chce i tyle.
  • Odpowiedz
Naszła mnie fala smutku, że zawsze będę sam i jestem już za stary, żeby zmienić coś w swoim życiu.

Zastanawia mnie, czy w okolicach trzydziestki i wyżej, więc wieku dorosłego, czy ludzie potrafią jeszcze zakochiwać się szczerym i czystym uczuciem, czy może to jest już taki wiek, że liczy się tylko zimny bilans zysków i strat, mniej lub bardziej uświadomiony. (Nie mam na myśli romansów, bo te na pewno mogą być bardzo porywiste i przez to bezpośrednie.) A może to cecha osobnicza? Skoro są ludzie, którzy w młodym wieku kalkulują, żeby drugiego wydymać albo zrobić na hajs, to może są i tacy, którzy mimo dorosłego wieku są zdolni czystego uczucia.

Miłość definiowałbym tak, że jest to wola bycia z drugim człowiekiem; płynie to samo z siebie, po prostu się do kogoś grawituje duchem i ciałem. Tak bym to najkrócej ujął. Miłość "szczera i czysta", jak ją wyżej scharakteryzowałem, polegałaby na tym właśnie, że czuje się do drugiego człowieka więź, jakby był nam pisany. Mimo świadomości, że wokół jest wielu ładniejszych, bogatszych, mądrzejszych, bardziej przebojowych itd., to właśnie ten leży idealnie. Nie można wyjaśnić, dlaczego właśnie on czy ona, bo wypełnia luki naszej osobowości, których istnienia sami nie mamy świadomości.

Sam
psycha - Naszła mnie fala smutku, że zawsze będę sam i jestem już za stary, żeby zmie...

źródło: ec1

Pobierz
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@psycha: bardzo ładnie i osobliwie napisane, napisal bym z chęcią coś pocieszajacego bądź coś wartego rozmowy, jednak nic odkrywczego mi w tym momencie nie przychodzi do głowy. Jednak posta zapisuje.

To co moge powiedziec, patrząc po znajomych i rodzinie, to to, że takich prawdziwych związków opartych na miłości obustronnej to mogę policzyć na palcach jednej reki, a i w tych przypadkach nie jestem pewien czy to co widzę powierzchownie jest
  • Odpowiedz
@psycha: nie, jakbyś miał 29 lat to jeszcze coś by się dało zrobić, ale jak już masz np. 30 lat i 3 miesiace to do widzenia. Był chłop, nie ma chłopa. To koniec, giniemy, część.
  • Odpowiedz