gdzie się lepiej odnajdujecie?
gdy jesteście sami, niezależni, nikt wam niczego nie karze i możecie robić to na co macie ochotę czy może wolicie związek - zawsze możecie liczyć na drugą osobę, macie przyjaciela i kochanka/ę w jednym? #zwiazki #milosc #psychologia
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marta_am zawsze wg mnie lepszy będzie zdrowy i działający związek od bycia singlem. W obecnym związku robie rzeczy które robiłabym będąc singlem, ale robiłabym je sama po prostu przez co mniej by „smakowały”. Razem to wszystko jest fajniejsze z mojej perspektywy.
  • Odpowiedz
Czy to prawda, że ostatecznie istnieją tylko dwie ścieżki, spośród których można wybrać podejście do życia?
Tymi ścieżkami są: strach i miłość.
Że jakiej filozofii człowiek nie obierze, to gdyby ją rozebrać do najprostszych budulców, to ostatecznie będzie właśnie za tym wszystkim stał albo strach, albo miłość. Czy może jest coś oprócz tego?

Takie uproszczenie wydaje się być dość wygodne, ale też na pierwszy rzut oka ma chyba sens. Osobiście chciałbym móc
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: Świadomość jako czyste pole percepcji to obecność która potrafi dostrzegać i czuć. Zatem miłość, empatia i współczucie to naturalne pierwotne przejawy świadomości. Wszelkie negatywne procesy psychologiczne pojawiają się w momencie kiedy filtrujesz percepcję przez pryzmat ego które chce przetrwać. A strach jest jednym z takich mechanizmów.

Jeżeli szczerze przyjrzysz się swoim strachom ze współczuciem do siebie i spróbujesz je zrozumieć a nie odrzucić to doprowadzą cię do miłości. W
  • Odpowiedz
W 1986 roku Hofmann wraz ze swoim chłopakiem Marco wybrała się w podróż do Kenii. Tam poznała wojownika z plemienia Samburu, Lketingę Leparmorijo, który od razu ją oczarował. Zostawiła Marco, wróciła do Szwajcarii, by sprzedać swoje rzeczy, a rok później, w 1987, ponownie wyruszyła do Kenii, zdeterminowana, by go odnaleźć. ()
#szwajcaria #zydkrecikorba #milosc #natura
Selina_ - W 1986 roku Hofmann wraz ze swoim chłopakiem Marco wybrała się w podróż do ...

źródło: image

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Kenii Corinne odnalazła Lketingę. Została jego żoną i zamieszkała w jego wiosce. Początkowo było jak w bajce – barwne rytuały, tańce przy ognisku, codzienność pełna zapachów i kolorów. Ale z czasem bajka zaczęła się rozpadać. Choroby, brak wody, głód i samotność były coraz trudniejsze, a Lketinga zmieniał się. Zakochany mężczyzna zamienił się w kogoś, kto ją kontrolował, przeszukiwał jej rzeczy, zakazywał wychodzenia.


Kiedy urodziła mu córkę, zamiast spokoju przyszła paranoja. Lketinga
  • Odpowiedz
Już chyba 3 tygodnie od rozstania. Chyba 2 tygodnie od ostatniej rozmowy i musiała dziś napisać. Niby pozytywnie, moglibyśmy się spotkać, ale kazałem jej sp... na drzewo. W bardzo elegancki, kulturalny sposób. Chyba się nie spodziewała, że tak ją rozegram ze spokojem i opanowaniem godnym buddyjskiego mnicha. W sumie też się nie spodziewałem. Kusiło, żeby się spotkać. Ale nie. Dość tego.
Zjechałem sobie do garażu, poogarniałem furę. Jest ciężko, ale do przodu.
Wilczak - Już chyba 3 tygodnie od rozstania. Chyba 2 tygodnie od ostatniej rozmowy i ...

źródło: 210033

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@moll: Mam wrażenie, że miłość niesie za sobą więcej dylematów moralnych i rozważań filozoficznych niż dobra, którym z definicji jest.

W każdym miejscu, w którym występuje relacja dwóch osób pojawiają się dziesiątki opinii i dywagacji na temat słuszności związku, ale też samych intencji obu osób wobec siebie.
  • Odpowiedz
W każdej prawie klasie miałem osobę czy osoby co mi dokuczały. Im ich więcej, tym gorzej, aby sobie poradzić. Zawsze miałem problem na wf-ie, aby mieć parę/skład czy w prezentacjach grupowych. To była moja zmora. Często siedziałem w ławce sam. Choć zdarzało się też, że z jakimś innym trukelami. Ale ci co dokuczali sprawiali, że inni nie chcieli ze mną gadać, bo nie byłem nikim i żeby sami nie padli ofiarą. To
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomwick55: Bożee, to ja sie chyba nad sobą jednak na siłę użalam jak p---a, czytając jak inni mieli dużo gorzej () Ja w sumie we wszystkim byłem raczej średniakiem, lekki patus, dlatego mnie lubili, choć z mojego jąkania się śmiali, co doprowadziło do traum, fobii społecznej, depresji, zaburzeń lękowych, ehhh. A była p-----c u ciebie w domu? Jak czegoś nie umiałeś zrobić, np. z matematyki, to
HorrorystycznyDemonPagona - @tomwick55: Bożee, to ja sie chyba nad sobą jednak na sił...

źródło: apuhugcry

Pobierz
  • Odpowiedz
  • 5
@ArmageddonPrzeciwBladziom To jest selekcja naturalna. Słabe jednostki po prostu giną jak w naturze. A w szkole czy pracy mają przewalone. Zawsze są najgorsi i nie mają życia. Trzeba być po prostu mocno psychicznie i fizycznie. Ja myślę, że dużo osób też miało takie po prostu lata młodzieńcze. A bynajmniej tutaj na tagu. Tak jak pisałem, nawet gorsi od nas stawiali się wyżej i dominowali tych z wyżej. Wiadomo, Ci co byli
  • Odpowiedz
@marsjanin2012 w luxmed kiedys petardy na rejestracji siedzialy, a ja przyszedlem z zalupkiem i ona pyta po co ide do urologa :/ mysle ze spalilem zanim zaczalem ...

Spokojnie jak byś był przystojnym chadem to i taką dolegliwość by ci wybaczyła i starała pomóc ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz