@UFO_nas_nie_zgwalci: Można mieć normalne dzieciństwo, można być szczęśliwym, a i tak popierać antynatalizm. Nawet kiedy ma się udane życie, to można zdawać sobie sprawę z tego, że nie wszyscy takie mają i że różnie potrafi się ułożyć.

A może to po prostu ludzie mało inteligentni podatni na medialną antyrodzinną propagandę, kto wie.


Przecież "antyrodzinna propaganda" (zakładając, że faktycznie istnieje) a antynatalizm to dwa różne tematy, w mediach rzadko pisze się
  • Odpowiedz
@mirko_anonim kobieta jest po prostu człowiekiem. Jesli będziesz rozmowy z kobietami traktował jak pole minowe to choćby nie wiadomo co będziesz wyglądał na sztucznego i kłamliwego a przez to ciężko z jakąkolwiek mieć bliższa relacje. Więcej luzu w rozmowach z kobietami. Poza tym coś takiego jak bratnie dusze wg mnie nie istnieje bo realnie komunikację w związku się buduje, uczy a nie że kogoś poznasz i się rozumiecie bez słów. Im
  • Odpowiedz
Zauważyłem, ze kobiety... hmm nazwijmy lambardziary, choc użyłbym innego słowa, takie, które z jednej strony omotają faceta, z drugiej od niego wymagają np. drogich prezentów, drogich wyjść do restauracji - ze takie lambadziary koniec końców dobrze w życiu na tym wyjdą.

Z kolei te bardziej spokojne, co np. połowę za siebie płacą i chcą być bardziej uczciwe - te trafiają w związkach na kolesi co wymagają od niej więcej a nawet próbują
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ChromeOsFan: trochę zła obserwacja. To nie kwestia szalonej i spokojnej dziewczyny tylko atrakcyjnej i średnio atrakcyjnej. Faceci są prości i dla ładnej dziewczyny będą się starać i za nią płacić, a dla średniej będą mieli wymagania
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: to pewnie zależy od kobiety. Ja nigdy tak nie miałam, nigdy nie czułam takiego "czystego" pożądania tylko dlatego, że facet dobrze wygląda - zawsze to musiało się łączyć z poznaniem go bliżej, jego spojrzenia na świat, inteligencji i wspólnych doświadczeń. Z tym że ja mogę być słabym przykładem, bo ja zaczęłam się delikatnie interesować płcią przeciwną dopiero grubo w liceum i do tej pory pamiętam jak koleżanki w gimnazjum
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: motylki w brzuchu szybko mijają chłopie a nad udanym długim związkiem w którym jest jak to piszesz cudownie trzeba ciężko pracować. Nikt ci nie broni tej miłości.
  • Odpowiedz
@megucchi: ale że nasze instynkty wciąż są instynktami łowiecko-zbierackiej półmałpy z sawanny to ty wiedz. Ważne jest, brutalnie mówiąc, przyjąć dobrego genetycznie samca a dalej jakoś to będzie. Cywilizacja to ledwo kilka tysięcy z miliona lat istnienia nas jako gatunku.
  • Odpowiedz
@megucchi: Odnosiłem się tylko do twojego "przecież to nie ma sensu" bo niestety ma, bardzo bardzo głęboko. Z ostatnim akapitem zgadzam się w pełni.

Jedynym powodem dlaczego kobiety ruchają się z czadami ile popadnie to


...to dlatego że to czad. Serio. Podobno to my jesteśmy tą płcią która myśli tym narządem w gaciach, ale to nieprawda.
  • Odpowiedz
To, że ludzie szukają partnerów na podobieństwo swoich rodziców, to fakt

Mimo wielkiej samoświadomości i tak zrobiłam tak dwa razy. Raz z tatą, raz z mamą

Czy takie związki, w których jesteśmy "z naszym rodzicem", są skazane na porażkę czy wygraną? Dopóki nie wyjdziemy poza komfort "znam to"?
Czy jednak znajomość drugiego charakteru może pomóc lepiej wypracować błędy w związku, bo wiemy z czym się mierzymy?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wrrronika: uja się znam na związkach ale uważam że gdzie dwójka ludzi tam zawsze prędzej czy później pojawi się jakiś konflikt i ktoś będzie nas denerwował, nie ma ludzi którzy będą nam pasowali we wszystkim i tak samo ja komuś nie spasuję pod każdym względem
  • Odpowiedz
@Wrrronika rodzice to z reguły pierwsza relacja jaką poznajemy w naszym życiu i to nas kształtuje ale mając w otoczeniu też inne pary np. wujków, dziadków to oni też mogą na nas wpływać przez co niekoniecznie związujemy się z kimś na wzór ojca czy matki, bo może to być dziadek, dużo starszy brat/siostra i wszystko zależy bardziej od tego kto się nami opiekował i jaka mieliśmy z daną osobą relacje. Nie
  • Odpowiedz
Witam chciałbym przedstawić wam moją sytuację. Mam 29 lat i jestem (jeszcze) w 10-letnim związku z moją Angeliką. Otóż ciężko mi to napisać, ale zdradziłem dziewczynę, z którą jestem prawie 10 lat i z którą planowałem przyszłość. Zdradziłem ją z prostytutką. I nie – nie żałuję. Przez lata znosiłem wszystko – emocjonalny chłód, wieczne pretensje, nudę w łóżku. W końcu pękło. Kupiłem Viagrę, zamówiłem prostytutkę i... nie zatrzymałem się na jednej.

Stało się
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Historia_Podcast a może dlatego nieżonaci mężczyźni dokonują dwukrotnie więcej zabójstw od żonatych bo kobiety ich odrzucają i zestaw ich cech nie jest dla nich atrakcyjny, a nie dlatego, że kobieta łagodzi ich
  • Odpowiedz