A szkoła to jeden z większych generatorów ruchu na mieście (rodzice odwożą dzieci do szkół).
Z okazji pandemii jeszcze więcej rodziców niż zwykle się na to zdecyduje, co spowoduje że miasta zakorkują się jeszcze bardziej niż korkowały się w poprzednich latach.
Do tego wiele remontów dróg planowanych na wakacje jeszcze trwa.


































Zależy. W bloku bym nie wytrzymał, słysząc każdy pierd sąsiadów + umowna cisza nocna. W domu jednorodzinnym w mieście jakoś pewnie bym się odnalazł, choć dom na wsi daje dużo większą prywatność i swobodę.
Gorzej jak się ma dzieciaki. Na wsi zawsze jakieś dodatkowe zajęcia, aktywności będą problematyczne jeżeli chodzi o kwestie dojazdu. W mieście wszystko mają pod nosem.
Wszystko zależy od sytuacji.