Kiedyś dyskutowaliśmy na temat nowych bramek na II linii warszawskiego metra. Moim zdaniem to będzie jedna z największych porażek tego projektu. Już podczas odbiorów są z nimi problemy, a co będzie podczas godzin szczytu? Kataklizm. Największym beneficjentem będzie ich producent.

Osobiście jestem przeciwnikiem jakichkolwiek bramek w metrze. Wolałbym wzorować się na Berlinie albo Budapeszcie (bliżej naszej kultury). W Budapeszcie przy wejściu na stację są kasowniki i bardzo często kontrolerzy - dużo lepsze