Zastanawialiście się kiedyś, czy medytacja działa? Jeżeli tak, to ta demonstracja Kena Wilbera, filozofa, socjologa, psychologa i teoretyka systemów może zaspokoić część Waszej ciekawości. :)
Ale znalazłem perełkę! :) Film dokumentalny z 1984r. o "Buddyzmie Zen Czogie" Dae Soen Sa Nim jaki jeszcze młody. @raj: Jak już swoje odsiedzisz i wpadniesz na Wykop to zerknij sobie tutaj. :)
@Ryu: Widziałem to kiedy było nadawane w TV :) Miło będzie sobie przypomnieć :) Oglądałem cały cykl "Religie i kościoły w Polsce", było tam mnóstwo ciekawych filmów. Takie archiwalne materiały TVP powinny być udostępnione na tvp.pl, to jest rola tego serwisu.
Swoją drogą oprócz "Ludzkiej drogi" TVP zrobiła jeszcze kilka lat później drugi film o Kwan Um - "Wszechświat daje ci wszystko". Fajnie byłoby, jakby i jego udało sie gdzieś
Może macie w sandze jakąś szychę z TVP? W tym materiale też jakoś tak dużo z Kwan Um
@Ryu: Może ;), ale myślę że bardziej wynika to z pewnych mechanizmów działania mediów - oni chętnie wracaja przy realizacji kolejnych materiałów na jakis temat do miejsc i ludzi, których już raz sobie wcześniej "obczaili". Wiec myślę, że gdzieś w TVP już funkcjonuje takie skojarzenie, że jak mają zrobic materiał o buddyzmie
Zastanawialiście się kiedyś, czy medytacja działa? Jeżeli tak, to ta demonstracja Kena Wilbera, filozofa, socjologa, psychologa i teoretyka systemów może zaspokoić część Waszej ciekawości. :)
Ken Wilber na aparacie EEG pokazuje jaki wpływ na działanie mózgu ma zaawansowana medytacja - Manipuluje falami mózgowymi, a nawet chwilowo niemal całkowicie je zatrzymuje.
@piotrekkk: Tydzień to i tak dość sporo, a nie mam na tyle urlopu, aby sobie pozwolić na dłużej :)
Jeżeli chodzi o takie długie, tygodniowe odosobnienia, to będzie to moje drugie, natomiast przesiedziałem sporo krótkich, weekendowych odosobnień, od piątku do niedzieli.
Szkoda tylko, że najbliższy wolny termin dopiero w październiku :(
Budują powoli swój własny ośrodek i wtedy kursy będą częściej, a na razie jest jak jest. Najbliższe terminy w październiku, a do tego pocieszę Cię, że miejscówki są wszystkie rezerwowane czasami nawet w dniu otwarcia zapisów.
Jeżeli czujesz, że coś w życiu jest "nie tak" i nie wiesz co, to poświęć pół godziny na wysłuchanie tego wykładu - może coś Ci się w mózgu "otworzy". Zobaczyłem/usłyszałem to niedawno i jest to jeden z najbardziej trafnych, przystępnych i podanych bardzo przekonującym jezykiem wykładów dotyczących tego, co najistotniejsze w życiu każdego z nas... Zapraszam do posłuchania, naprawdę warto!
@SeriousGuy: No więc tak. Kwiat lotosu to tylko sama pozycja w jakiej można siedzieć, ale pozycja w jakiej można siedzieć to sprawa nieistotna. Jak Ci wygodnie się siedzi po turecku, siedź po turecku, a jak w ogóle najwygodniej Ci na krześle, to siedź na krześle. :)
udało mi się dziś po raz pierwszy przez dłuższy czas medytować i zacząłem odczuwać dziwne rzeczy w głowie: jakby wirowanie ciała, umysłu itp.
@SeriousGuy: Tego typu odczucia zdarzają sie podczas medytacji, okreslane są jako makyo. Mogą one byc albo całkowicie normalnym "efektem ubocznym" medytacji wynikającym z "czyszczenia się" umysłu, albo mogą wynikać z niewłaściwego sposobu praktykowania. Najlepszej odpowiedzi mógłby udzielić nauczyciel, ale tak jak wspomniał @Ryu, jeżeli
Dostałem właśnie taka informację i zastanawiam się, kto ma na tyle czasu, żeby siedzieć całe 7-tygodniowe (a bywaja dłuższe!) odosobnienie...? Ja niestety nie... Wybieram się, ale tylko na ostatni tydzień...
@EOS: przejrzyj wpisy pod tym tagiem, ewentualnie jeszce tag buddyzm. Że swojej strony polecam instrukcje ze strony sasana.pl To są techniki wychodzące z buddyzmu, ale nie ma tam nic (szczególnie w instrukcjach dla początkujących) co uniemożliwiłoby praktykowanie niebuddystom. Jakby coś było niejasne pisz śmiało :-)
Spokojne miejsce, w którym podczas medytacji nikt nie będzie Ci przerywał, ani hałasował wiertarką, czy jakąś muzyką. Niektórzy (szczególnie z Zen) polecają siadanie twarzą do ściany. Żadne specjalne dźwięki czy muzyki nie są przewidziane przez żadną podstawową technikę medytacyjną. Do tego nie myl medytacji z relaksacją (chociaż odczucie zrelaksowania jest jednym z typowych skutków). Kadzidła też potrzebne nie są, ale niektórzy sobie chwalą. Przede wsystkim potrafią
@ifenix: Dziwnie mi to wygląda. Zero informacji na ich stronie na temat ich metody, artykuły o korzyściach medytacji, ale medytacji ogólnie (albo medytacji buddyjskiej w niektórych miejscach), ale o nich jest tylko "zapłać, dostaniesz super technikę i będzie zajebiście." Stosowałeś wcześniej jakąkolwiek technikę medytacyjną? Ja bym chyba radził najpierw spróbować coś, co jest dostępne za darmo, a dopiero potem zastanowić się nad jakąś "rewolucyjną" techniką o której niewiele wiadomo.
@Patrol220: W medytacji nie ma niczego ani magicznego, ani paranaukowego. To konkretne techniki pracy ze swoim umysłem nad którymi przeprowadzane są przez szanowane ośrodki badawcze badania, które wykazują pozytywne efekty medytacji.
Buddyjski mnich najszczęśliwszym czlowiekiem na świecie Tytuł "trochę" przekłamany, ale sam artykuł daje spore przesłanki, by jednak uznawać medytację za konkretne narzędzie mające konkretny wpływ na mózg praktykującego.
@GeraltRedhammer: Sztuki walki, to jakby co tylko w klasztorze Shaolin. Nikt inny takich rzeczy nie robi :) Nie zgodzę się jednak ze stwierdzeniem, że medytacja jest rodzajem modlitwy. Jak już to jest na odwrót. Modlitwa może być rodzajem medytacji. Masz z resztą różne tradycje medytacyjne w ramach tradycji chrześcijańskiej. Różaniec faktycznie wygląda niczym medytacja z mantrą Zdrowaś Maryjo, ale na przykład cel jest już zupełnie inny. W medytacji chodzi o