@komukatiw: kuzyn mojego kumpla postanowił kiedyś pobiec w maratonie. Normalny gość, praca siedząca, urzędnik Urzędu Morskiego czy coś także jod znad morza to on po prostu w--------ł dzień w dzień ale bez jakiejś super kondycji. Zaczął biegać w piątek, w niedzielę pobiegł w maratonie. Nawet nieźle mu szło, w sumie niezły czas na 20 metrze. Przyszliśmy mu kibicować z kumplem, jakieś tam darcie ryja "dajesz konrad, dajesz nie przestajesz". Ale
  • Odpowiedz