przypomniała mi się anegdota, jak koledzy szli w górach słowackich i w wiosce coś tam chcieli od chłopa, bodaj noclegu szukali a nie wiedzieli jak zagadać, to jeden zagaił:
- A niedźwiedzie tu chodzą jakieś?
Na co chłop flegmatycznie i bez emocji:
- No.. mają nogi, to chodzą.

ʕʔ
  • Odpowiedz
@Damasweger: Dla informacji - w najbardziej wysuniętej na południe prowincji Chile zwanej Magallanes (po polsku Magellan) wielu tamtejszych mieszkańców jest pochodzenia chorwackiego, głównie z Dalmacji. To potomkowie starej imigracji, jeszcze z końca dziewiętnastego wieku z ówczesnych Austro-Węgier. Ta społeczność uległa całkowitej asymilacji, chorwackim, poza kilkoma staruszkami, prawie nikt nie włada - o ich korzeniach świadczą jedynie nazwiska zakończone na „ich” albo „ic” (od ichniej, powszechnej końcówki „ić”), a także
  • Odpowiedz