• 15
@SteveG to masz szczęście że masz taką mamę. Moja zachowuje się jak nastolatka bo nowy facet od paru lat. Zapomniała, że ma dzieci.
  • Odpowiedz
Mironki, jak namówić Mamałe do jeżdżenia samochodem :/ już mi brakuje sił.
Ona sama jest zła na siebie, że nie jeździ. Generuje to naprawdę wiele kłopotów.
Oczywiście prawko ma, zakurzone.
Ostatni raz wsiadła do auta jako kierowca może ze dwa lata temu. Nie wiem, czy przejechała chociaż kilometr.
Tak naprawdę potrzebna jest jej jedynie umiejętność dojazdu do pracy i z pracy do domu. 11 km w jedną stronę. Tyle i aż tyle.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SillySweet: Ona nie jeździ autobusem ;) albo my ją wozimy, albo taksówka, albo kierowca. Moi rodzice to może w autobusie jechali jakieś 30 lat temu.

Zawsze się po prostu znajdzie ktoś, kto ją odbierze. Tylko czasem albo musi poczekać, albo wymaga to gimnastyki, albo musi zrezygnować ze zrobienia zakupów po drodze jak jedzie z koleżanką.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drogie mireczki i mirabelki natknąłem się na książkę "Nieperfekcyjna mama" i tak pomyślałem czy może kupić mojemu różowemu z okazji Dnia Matki. Jakie są wasze opinie? Polecacie czy raczej nie? No i jeśli nie to co ciekawego można kupić mamie z 14-miesięcznym stażem z okazji Jej święta? Mam fajny kubek bo to miłośniczka kubków i zaznaczała że nie chce nic więcej poza "mamowym kubkiem" ale nie da się dać tylko kubka osobie
50twarzycebuli - Drogie mireczki i mirabelki natknąłem się na książkę "Nieperfekcyjna...

źródło: comment_tml3FQUNr2UiUT1O0gU7RAiQW76wH6Xm.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio mój tato postanowił przekazać mi trochę mądrości na temat wychowywania dzieci. Najważniejsza z nich było:

Pamiętaj, żeby twoje dzieci zawsze były pewne, że ty kochasz swojego męża, ich ojca, a on kocha ciebie.


Pewnie można się kłócić z tą "zasadą", jednak jak spoglądam wstecz, na swoje dzieciństwo, to zawsze wiedziałam, że on kocha mamę, a mama jego. I nigdy mi nie przyszło do głowy, że mogłoby być inaczej. Z dzisiejszej perspektywy
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Papasanbaba: nie. Mnie też kochali - nigdy nie pomyślałam, że przestali. Ale zawsze wiedziałam, że bardzo istotna dla nich jest relacja z sobą nawzajem. Mają wiele zwyczajów, które do dziś to ilustrują ;) Np. codziennie znajdują czas na wspólną kawę razem - godzina, pół godziny. Czas tylko dla siebie. Teraz o to pewnie łatwiej, ale wcześniej podejrzewam, że było to wyzwaniem - była nas piątka dzieciaków:D
  • Odpowiedz
Np. codziennie znajdują czas na wspólną kawę razem -


@wykopowa_ona: razem

To jest słowo klucz.

Masz( w sumie macie. :P ) mądrego tatę i ma sporo racji w tym co powiedział. Tak się zastanowiłem nad swoimi rodzicami i podobnie jest. Tzn. wewnętrznie, bo nie potrafią okazywać uczuć moi rodzice i do siebie i do mnie czy mojej siostry. Ale wiem i czuję, że wewnętrznie się kochają i jest to dobre.
  • Odpowiedz