Kasę pierwszeństwa dla kobiet w ciąży widać z daleka. Jest otwarta. Ustawiamy się w kolejce wspólnie ze wszystkimi klientami, ale pani kasjerka szybko woła nas do przodu, wstrzymując inne osoby. Brawo.
Dwa dni później z rumieńcem na twarzy nieco wymuszamy szybsze obsłużenie – ku niezadowoleniu dwóch starszych pań. Podczas kolejnej wizyty kasa jest już jednak zamknięta. Mało tego, do punktu obok wpycha się przed nami dwoje młodych ludzi. – Proszę stanąć za nami,






























Cotusietojanawetnie
źródło: comment_HiGIMMKXr4NE5lvXOtrbbU3rODOzFMyr.jpg
Pobierz