Odrzucenie przez kobietę jest zawsze bolesne, bo na fundamentalnym poziomie jest ona jedynie marionetką w rękach Natury, która poprzez nią z okrucieństwem skazuje nasze męskie geny na kosmiczny niebyt. To boli i zazwyczaj strasznie wtedy copujemy.
Obserwując otaczający mnie świat zauważyłem, że gdy kobieta K odrzuci mężczyznę M, to męskie copowanie przybiera zazwyczaj jedną z trzech form:
1. Udawanie, że to M odrzucił K, a nie (jak w rzeczywistości) K odrzuciła M.
Np. "Mieliśmy niezgodne
Obserwując otaczający mnie świat zauważyłem, że gdy kobieta K odrzuci mężczyznę M, to męskie copowanie przybiera zazwyczaj jedną z trzech form:
1. Udawanie, że to M odrzucił K, a nie (jak w rzeczywistości) K odrzuciła M.
Np. "Mieliśmy niezgodne

































@AlienFromWenus: I jakimś dziwnym trafem zaraz pod twoimi wysrywami jest wpis o podobnej treści tylko odwrócony