@BlackpillMonster: Wiadomo, każdy zasób IT to potencjalny oszust, to że ma dyplomy i świadectwa pracy nic nie znaczy, na pewno podrobił i nic nie umie i musi być przemaglowany przez 10 etapów rekrutacji xD. Tymczasem lekarz pokazuje dyplom i ma robotę od ręki, nawet ci z Ukrainy którzy faktycznie mają lewe dyplomy. Dyplom lekarza = faktyczna potęga w ręku, dyplom informatyka = nic nie warty śmieć bo i tak każdy
  • Odpowiedz
Większość aplikacji nie jest żadnym zewnętrznym produktem, tylko narzędziem automatyzacji wewnętrznych procesów biznesowych korporacji. Więc skąd pomysł że nastąpi jakaś eksplozja w produkcji oprogramowania na sprzedaż, gdy będzie to szybsze i tańsze? Rynek obecnie reaguje załamaniem, na myśl o tym że firmy przestaną kupować zewnętrzne oprogramowanie bo poradzą sobie same, mniejszym kosztem.

CRUDziarz = sprzątaczka= księgowa.
Jak kible zaczną myć się same, a księgi rozrachunkowe liczyć same siebie, to firmy nie zaczną
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

CRUDziarz = sprzątaczka = księgowa


@cat_tea: Słynne z niewyparzonej gęby, ale nie wiem czy pozwoliłbym sobie na takie porównanie. Sprzątaczki mogą być obrażone porównaniem do krudziarzy!
  • Odpowiedz
Więc skąd pomysł że nastąpi jakaś eksplozja w produkcji oprogramowania na sprzedaż, gdy będzie to szybsze i tańsze?


@cat_tea: nikt rozsądy tak nie twierdzi. ceny w tych czasach praktycznie nigdy nie spadają w odpowiedzi na spadek kosztów; conajwyżej rosną jeżeli koszty rosną, a jak koszty spadają to mogą się zatrzymać w miejscu
  • Odpowiedz
@BlackpillMonster: ostatnio latem byłem w dużym parku i co mnie zdziwiło to masa stacji dokujących do robotów kosiarek. Trawnik wyglądał na prawdę spoko. Może Pana Heńka na cmentarzu nie zastąpi ale progres juz jest w tym temacie. Można powiedzieć, że CRUDziarzy kosiarzy już zastąpiło a specjalista pan heniek jeszcze się trzyma ;)
  • Odpowiedz
@BlackpillMonster: całe IT to dziki XIX wieczny kapitalizm rodem ze snów Korwina. Niewykwalifikowany robotnik w fabryce śrubek, któremu maszyna urwała palec miał więcej praw niż współczesny zasób b2b. Tamten chociaż mógł klęknąć przed włascicielem i ten rzucał mu sakiewkę z jałmużną a współcześnie nawet nie ma szans zbliżyć się do właściciela ani nikogo decyzyjnego. Po prostu blokują dostępy, zatrzymują przelewy i tyle, pełny automat, żaden żywy człowiek nawet nie bierze
  • Odpowiedz
@BlackpillMonster: A co chłop robił przez ostatnie 10 lat? Gdzie są pieniądze które zarobił, niewspółmierne do umiejętności i dużo wyższe od statystycznego Kowalskiego? Czyżby p--------e na leasingi, jedzenie na mieście i cateringi?
  • Odpowiedz
@Ksiega_dusz: rok? Wyobrażasz to sobie? Ja pierwszego dnia bym szedł do dino czy innej biedronki a typ rok siedzi i czeka na zbawienie. Zaczynałem na kasie i skończę na kasie ot zwykła historia Polaka.
  • Odpowiedz