Wyobraźcie sobie że jesteście barmanem. Piątek, restauracja w centrum. Wchodzi grupa - rezerwacja na "TechSynergy".

Przy barze siadają pierwsi. Garnitury, Rolexy, perfumy za 500 złotych. Facet - wysoki, szczęka jak z reklamy - zamawia Macallana 18. Kobieta obok niego - sukienka, szpilki - Aperol Spritz. Śmieją się, dotykają, myślą że nikt nie widzi.

Potem wchodzą
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co myslicie o tym aby na informatyke wprowadzic limity tak samo jak ja kierunek lekarski? Aktualnie mamy niekontrolowana nadprodukcjd studentow informatyki. Polska nie jest na drodze tylko juz marnuje miliardy i potencjalnych pracownikow na edukacje bezrobotnych informatykow. Aktualnie co roku mamy 12k absolwentow informatyki co jest zdecydowana nadwyzka. Powinnismy ustalic realne i sensowne limity. Ja bym proponowal zaczac od skokowego zmniejszenia ilosci miejsc na informatyke do 1000 i ewentualnie pozniej dopasowywac do
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elo_kebab: XD

btw mnie wkurzają te niedorobione napisy z p---y, zawsze dodaje do prompta "na filmie nie mogą pojawiać się napisy ani żadne logotypy" bo inaczej nie wiadomo czemu mi dodaje dziwne rzeczy
  • Odpowiedz
Fizjonomia typowego programisty - dlaczego programiści są traktowani gorzej niż inni w pracy

Mirki, dzisiaj będzie bardzo niewygodnie. Będzie o tym, o czym nikt nie mówi na głos. O tym, dlaczego programista - mimo że teoretycznie jest "specjalistą" - jest traktowany w korpo jak śmieć. Gorzej niż handlowiec. Gorzej niż marketing. Gorzej niż Julka z HR, która umie tylko wysyłać maile.

I nie, to nie jest tylko kwestia "kultury organizacyjnej". To
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego programiści myśleli, że są elitą, a są jedynie parobkami do poganiania w sprintach

Mirki, usiądźcie wygodnie, bo dzisiaj będzie brutalnie. Będzie o tym, jak najbardziej zarozumiała grupa zawodowa w Polsce – programiści – obudziła się z ręką w nocniku i zrozumiała, że w korporacyjnej hierarchii są na samym dole. Niżej niż Julka z HR. Niżej niż Oskarek Scrum Master. Niżej niż praktykant od kawy.

Mit o Elicie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego programiści myśleli, że są elitą, a są jedynie parobkami do poganiania w sprintach


@BlackpillMonster: kiedy prol myślał, że zrobi 2-3 kursy, pouczy się trochę w domu i wskoczy na sam szczyt drabiny społecznej zaraz przed lekarzy XDDD

Nigdy się nie nauczą hahaha XDDDD
  • Odpowiedz
@BlackpillMonster: co ciekawe chłop prosty budowlany kładzie se płyteczki jak mu pasuje, przychodzi na 10h bo mu się łatwo godziny liczy, pije kawkę czy tam inną małpkę, nikt mu na ręce nie patrzy, jak są święta to nie robi nic dwa tygodnie przed i dwa tygodnie po, bo mu się nie opłaca maszyn na dwa dni rozkładać i kasuje 20k miesięcznie do łapy. Nie mówię że to dużo, zapewne programiści
  • Odpowiedz
@BlackpillMonster: lekarze zawsze byli kastą i zawsze zarabiali kolosalne pieniądze, tylko kiedyś mieli fortuny w kopertach. Widziałeś kiedyś biednego lekarza? Lekarze nie obnoszą się z pieniędzmi, a teraz strasznie im nie na rękę jak wychodzi ile zarabiają, bo kiedyś wystarczyło przyjeżdżać zwykłym passatem pod szpital i był spokój, nikt nie gadał, a teraz możesz i pandą przyjeżdżać ale wszyscy wiedzą, że kilka milionów rocznie kosisz. Lekarze to też z reguł
  • Odpowiedz
@elo_kebab: Jeśli to jakieś większe kontraktornie to imo szansa w teorii jest, bo nie będzie im się chciało latać po sądach i zbierać negatywny PR podczas gdy mają podpisanych dziesiątki innych podobnych umów. Ale teoria a praktyka to często inne światy, więc pewien nie jestem, szczególnie że przy ponad 10+ lat pracy nie spotkałem się ani razu z podobnym przypadkiem.
  • Odpowiedz