W USA inflacja producencka to 9%, w Niemczech ~40%, w Rumunii ~52% xD, w Chinach ~2%, w Japonii ~9%, w Korei też ~9% itd.

TO TYLKO EUROPA MA TAKI GIGANTYCZNY PROBLEM Z KOSZTAMI - reszta świata robi się znacznie tańsza. (Czyli dokładnie tak jak było w Meksyku, jak w Meksyku zaczęło być za drogo to firmy się z niego ewakuowały, a Meksyk po dzień dzisiejszy jest w stagnacji).

Więcej o Meksyku tutaj:
  • Odpowiedz
@haha123: Za gówniane wynagrodzenie na gównianych stanowiskach to pewnie chętnych nie ma, nawet Ukraińców xd. Nawet u siebie widzę często ogłoszenia na sklepie że szukają kasjerek, sprzedawczyń, magazynierów. Wynagrodzenie zapewne minimalne.¯\(ツ)_/¯ Wina to też słaba wartość pieniądza, zwłaszcza złotówki i rozpasany socjal. Lepiej siedzieć na socjalach i nawet dorabiać na czarno niż robić za minimalną ¯\(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Dziś wpadł mi wpis Mirabelki, która pracuje w aptece i pisała, że brakuje m. in. bandaży. Chyba coś jest na rzeczy, bo dziś #krwiodawstwo i nie obowiązują już ręki materiałem. Tylko naklejają plaster i sam uciskasz miejsce kłucia przez 5 minut.

Niby drobiazg.

Czy to #kryzys czy #inflacja?
barnej_zz - Dziś wpadł mi wpis Mirabelki, która pracuje w aptece i pisała, że brakuje...

źródło: comment_1663410632N9WbFFMuHEM5FrbwDQgQ30.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@losBamberos88: Generalnie to kicha bo strzelili sobie w kolano. Zamiast uwolnić ceny energii jak była jeszcze tania - wtedy po urynkowieniu poszło by w górę najwyżej parę groszy i przeszło by to społecznie bez większego echa - to zwlekali, zwlekali aż jest teraz energia droga i uwolnienie to będzie przeskok z 65 groszy na 1,50 zł od razu, a to faktycznie by ich zmiotło z planszy.
  • Odpowiedz
@inko-gnito: Nie odczuwam tego za bardzo w sklepach, ale pracuję w aptece i codziennie brakuje kolejnych leków, i to takich głupot, że byście się nie spodziewali - antybiotyki, aspiryna, przez pewien czas nie było nawet gazy jalowej. Dopiero teraz zaczynają być odczuwalne przestoje produkcyjne z czasów pandemii, ponadto sporo rzeczy pojechało na wojnę.
  • Odpowiedz
Jak na co dzień radzicie sobie z obecną sytuacją i ze złymi perspektywami na przyszłość? Wszystko jest przeraźliwie drogie i coraz droższe, podwyżki nie pokrywają realnego wzrostu cen. Zaciskacie zęby, olewacie czy dostajecie ataku złości? Perspektywa tego, że nieważne co zrobię i tak będę miał coraz niższy poziom życia i coraz gorsze możliwości w tak fatalnie zarządzanym kraju jak Polska, sprawiają, że odechciewa mi się cokolwiek. Wstawać, pracować, uczyć się czy żyć.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Stulejman_Beznadziejny: Najlepiej się uczyć, stworzyć sobie grindset i codziennie powtarzać poprawiając swoje umiejętności. Nie wiem, języki, programowanie czy co tam sobie chcesz. Mając taką rutynę będziesz miał motywację żeby codziennie być coraz lepszym a potem możesz to wykorzystać.
  • Odpowiedz