Dosyć ciekawie zaczyna robić się na Islandii w kwestii koronawirusa i związanych z nim restrykcji. To znaczy ciekawie dla postronnych, bo dla mieszkańców wyspy (zwłaszcza Reykjaviku) już niekoniecznie.

Przypomnijmy: od początku roku władze na czele z głównym epidemiologiem Þórólfurem Guðnasonem namawiali do tego by się szczepić, bo tylko wyszczepienie na bardzo wysokim poziomie (chyba minimum 80%) da mieszkańcom Islandii odporność stadną i pozwoli wrócić do normalności. Okej, fajnie, ludzie łyknęli, szczepili się
@pawel_187

a wprowadzili jakieś obostrzenia czy tylko mówią że mogą być konieczne?


Wprowadzili i to dość sporo, głównie chodzi tu o limity osób w zgromadzeniach publicznych, muzeach, kinach, teatrach, koncertach, festiwalach itp. Obecny limit to 200 osób, co de facto oznacza brak możliwości zorganizowanie niektórych wydarzeń, takich jak większe koncerty czy festiwale (w tym roku ponownie został odwołany Þjóðhátíð czyli coroczny festiwal na wyspach Vestmannaeyjar).

To raczej oznacza że biznesy nie będą
"Jest oczywiste, że nasze codzienne życie nie będzie już wyglądało tak, jak przed Covidem. Wszyscy musimy zdać sobie z tego sprawę."


@nivenerr: dlaczego wszyscy socjopaci jak mantrę powtarzają podobne słowa? Oczywiście, że życie może wyglądać tak jak przed covidem. Jest na to proste rozwiązanie - przestać histeryzować i #!$%@?ć właśnie m.in. takie szopki jak opisujesz czy takie jakie dzieją się w Australii.

No i niestety, ale tak jak już nie raz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@mugen17: W Norwegii bez języka się da, ale musi być doświadczenie. Im bardziej popularna technologia, tym więcej doświadczenia potrzebne. Chyba że ktoś jest koksem, to może tym nadrobić. Jednak bezpośrednio po studiach i bez norweskiego (lub dunskiego, lub szwedzkiego) może być ciężko.
#anonimowemirkowyznania
Jak pokierować swoim życiem aby spełnić marzenie?

Na początku. Mam 20 lat, jestem po technikum elektrycznym. Zaczynam studia elektrotechniczne, aktualne jestem w stanach i pracuje jako pomocnik elektryka. Moim głównym długoterminowym celem jest wybudowanie i życie we własnym domu na Islandii. Dopuszczam jeszcze kraje skandynawskie, Norwegię i finalnie. Wydaje się to dosyć trudne. Wstępny plan ma życie to skończenie studiów w Polsce, we wakacje wyjazd do pracy za granicą. Później 5-6
@AnonimoweMirkoWyznania: Może postaraj się skończyć studia w usa? Nie wiem jak to wygląda więc nie chce pierdzielić ale taki "świstek" z usa będzie ceniony wszędzie na świecie, a taka random szkoła w polsce może pracodawcy wydawać sie warta tyle co srajtaśma. Pamiętaj tez że często bywa tak że wpadasz na chwile a zostajesz na dłużej, być może swoje marzenie o budowie domu w finlandii spenisz na swoją 40stke np, zależy oczywiście