Śledząc historie himalaistów zdobywających najtrudniejsze ściany świata, tłem do tych wypraw, ale za to zawsze się powtarzającym są czatowanie na okna pogodowe oraz odpowiednia aklimatyzacji celem uniknięcia choroby wysokościowej. I stad trudno sobie wyobrazić, by obecnie jakieś ekspedycje traktowały odpowiednią aklimę po masoszemu, a jednak choroba wysokościowa cały czas jprzyczynia się do śmierci w górach. Wśród ofiar należy tu wymienić między innymi Tomka Czapkinsa Mackiewicza, czy dramatyczną historię Haliny Krüger-Syrokomskiej.

Natomiast w
adametto - Śledząc historie himalaistów zdobywających najtrudniejsze ściany świata, t...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adametto: To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się
  • Odpowiedz
@adametto: Z drugiej strony słuchałam wywiadu z Monika Witkowska, która niedawno zdobyła K2, i ona tam wspominała, ze teraz już dużo luźniej się podchodzi do aklimatyzacji. Ze ją zachodni wspinacze tak delikatnie wyśmiali, ze Polacy to się zatrzymali w latach 80.
  • Odpowiedz
W nawiązaniu do mojego poprzedniego, niespodziewanie popularnego wpisu dotyczącego trekkingu w Nepalu (LINK), pojawiły się prośby, żebym napisał coś tym co ze sobą zabrałem na trasę trekkingu, co niniejszym czynię.

Dla przypomnienia: cały trekking trwał 20 dni, zaczynał się na wysokości ok 2200 m n.p.m., najwyżej wchodziłem na ok 5600m. Zakładałem zakres temperatur od -15 do +25 stopni. Noclegi i żarcie były w teahousach, więc odpadało noszenie ze sobą sprzętu biwakowego
Rain_Dog - W nawiązaniu do mojego poprzedniego, niespodziewanie popularnego wpisu dot...

źródło: comment_1671172046BQzlrbhkP8z3GcAr7hHSb1.jpg

Pobierz
  • 71
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nepal. Na filmie widok ze szczytu Gokyo Ri, ok 5350 m n.p.m., można stąd zobaczyć 4 ośmiotysięczniki. Patrząc od prawej są to: Makalu, Lhotse, Everest i Cho Oyu. W dole widać jedno z jezior Gokyo oraz ogromny lodowiec Ngzumba.

Na szczyt Gokyo Ri wchodzi się z wioski Gokyo, położonej na ok 4800 m, wejście jest czysto trekkingowe, bez żadnych trudności technicznych, chociaż dosyć strome i ze względu na wysokość idzie się dosyć
Rain_Dog - Nepal. Na filmie widok ze szczytu Gokyo Ri, ok 5350 m n.p.m., można stąd z...
  • 191
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Lekko się już gubię w tych kurtkach North face, chciałbym kupić sobie coś ciepłego z tej firmy na nasze polskie zimy.
W sumie sam nie wiem czy przedłużoną jak "parka" czy krótszą do pasa. Polecacie jakiś konkretny koniecznie ciepły model?
Jakoś nie widzę na stronce tej firmy, w szczegółach modeli, informacji do jakiej minusowej temperatury jest "komfortowo" .

#thenorthface #ubierajsiezwykopem #modameska #himalaje #cokupic
runnerrunner - Lekko się już gubię w tych kurtkach North face, chciałbym kupić sobie ...

źródło: comment_1668712902pSyzbfjIypRsE6sLue5Npi.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@hard1: Szkoda gadać. Historia ma przecież potencjał a tu takie cus. Czekałam bardzo na ten film i jedyne co na plus, ze mogłam sobie gory pooglądać ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@rudyba: @hard1: @rudyba:

Czekałem jak na gwiazdkę, jestem totalnie rozczarowany. Zdjęcia owszem piękne, ale chciałem mięsa tzn. zobrazowania ludzi, emocji oraz pokazania jak działa się w wysokich górach.

Ciężko powiedzieć czy to był film czy jakieś promo pokazujące piękno gór. Dialogi w całym filmie to jakieś 2 strony A4 wypełnione frazesami w stylu "muszę tam jechać", "ty masz rodzinę, wiesz co my czujemy?'.

Wydarzenia z 2013
  • Odpowiedz
Nimral „Nims” Purja zdobył wszystkie ośmiotysięczniki w 7 miesięcy. Nie wiem co o tym sadzicie, ale uważam podobnie jak rozmówca artykułu https://zachod.pl/514176/zdobyl-wszystkie-osmiotysieczniki-w-189-dni-co-na-to-polscy-himalaisci/amp/

Ze jest to „jakiś tam” rekord i rekordomania. Do Messnera to mu daleko. Koleś miał hajsu jak lodu i cały sztab ludzi który to ogarniał.
Warto dodać że on nie pokonywał calej góry. Gdy zaaklimatyzował się na duzą wysokość, to „zdobywał” górę spod jej podnoża. No bo jak?
Na evereście był 22
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach