Mam dość unikatowe auto i mam dylemat.
Po parkingowej stłuczce na tylnym zderzaku zostały 2–3 bardzo małe wgniotki, mniej więcej wielkości paznokcia małego palca. Widać je praktycznie tylko pod odpowiednim kątem.
Szkoda jest z OC sprawcy (kolega oparł swoje auto o mój zderzak), ale zastanawiam się, czy w ogóle warto naprawiać to w ASO. Nie chciałbym, żeby w historii pojazdu pojawiła się informacja o kolizji komunikacyjnej przez tak błahą szkodę.
#pytaniedoeksperta
Po parkingowej stłuczce na tylnym zderzaku zostały 2–3 bardzo małe wgniotki, mniej więcej wielkości paznokcia małego palca. Widać je praktycznie tylko pod odpowiednim kątem.
Szkoda jest z OC sprawcy (kolega oparł swoje auto o mój zderzak), ale zastanawiam się, czy w ogóle warto naprawiać to w ASO. Nie chciałbym, żeby w historii pojazdu pojawiła się informacja o kolizji komunikacyjnej przez tak błahą szkodę.
#pytaniedoeksperta




























źródło: IMG_3177
Pobierz