@Testuje_Toster: W DE zawód programisty czy generalnie IT (oprócz project managera) jest niedoceniany i zdecydowanie underpaid. Powoli się do zmienia przez Berlin, który zaczyna agregować startupy ale jeszcze dużo wody upłynie.
Mircy słuchajcie xD przypomniała mi się akcja z czasów #gimbaza kiedy #!$%@?łem kilkudziesięcio centymetrową kreskę z Red Bulla. Tego, co się później #!$%@?ło ło panie żałuję do dzisiaj. Zacząłem kaszleć, kochać i pluć na wszystkie strony, zrobiłem się fioletowy na ryju jak Thanos xD dla sprostowania dodam, że jestem alergikiem

Pobierz
źródło: comment_vCnxLr8kOiGqPeob1mrlZhmkvh4ahfXO.jpg
Właśnie uświadomiłem sobie jak czas szybko #!$%@?.
Niby nie dawno chodziłem do szkoły i siedziałem na lekcjach a od tamtego okresu minęło kilkanaście lat. Uświadomiłem sobie ze tych ludzi z którymi spędzałem czas w szkole i poza nią już nigdy nie spotkam...

Okres szkoły wspominam jako czas bez problemów, spędzanie miłego czasu ze znajomymi. Oczywiście oprócz studiów bo tam była nauka i nie było czasu na bliższe znajomosci...

Do teraz z tych
@Ciasto_z_Truskawkami: Mam dokładnie tak samo, najbardziej tęsknię chyba za gimbazą, za liceum jakoś mniej, za studiami wcale (zaoczne, więc inny klimat)

Też tęsknie za tymi czasami, miały smak, nie wiem jak to opisać - oczekiwania, nowości ? Wszystko miało dreszczyk emocji, każda interakcja czy łamianie zasad. I przede wszystkim, ten brak pośpiechu - każdy miał czas, żeby być, każdy wręcz chciał zostać z innymi jak najdłużej.
Czas biegł wolniej i miał
Jedna dziewczyna mi kiedyś powiedziała, że jestem nawiedzony i zapytała czy mam depresję, bo rysowałem w zeszycie wieszając się i dziwnie powyginane postacie. Nic jej wtedy nie odpowiadałem, bo bałem się dziewczyn i nastała taka niekomfortowa cisza. Musiałem wyjść wtedy na jakiegoś #!$%@? creepa. Dlaczego ja to muszę #!$%@? pamiętać () Chcę mieć w głowie dobre wspomnienia, a nie takie rzeczy.
#gownowpis #gimbaza #niebieskiepaski #rozowepaski
Moim przegrywem jest to, że nie potrafię nawiązać kontaktu wzrokowego oraz witać się i żegnać (dawać całusów, podawać ręki i się przytulać). Zawsze dużo osób chciało się ze mną przyjaźnić, ale miałem problem nawet z powiedzeniem głupiego 'cześć'. () Nie wiem czemu, mam jakąś taką wewnętrzną barierę. O ile w przedszkolu to nie był problem, tak od podstawówki, a zwłaszcza w klasach 4-6 zaczął nim być. Weźcie mnie
Opowiem wam co mi się przytrafiło we #wroclaw latem. Wracałem z pracy rowerem i zaczęła się burza, deszcz jak cholera. Schronilem się pod Mostem Warszawskim. Zauważyłem tam grupkę ok 15 osób (jakas gimbaza). Akurat dzwoniłem przez telefon. Podbija jakiś gimbus i pyta czy dzwonię na psy xD ja na to że nie. Myślę sobie, gówniarze piją pewnie jakiegoś browara i nie chcą przypału, spoko. Nie będę przeciez o to dzwonił na policję.
Pobierz
źródło: comment_BH5jwamfLGqiA1ZmuK8vWaCuNZnYVLTM.jpg
Pamiętam jak w gimnazjum wydurniałem się na lekcjach, często się zgłaszałem żeby coś powiedzieć albo pyskowałem do nauczycielek (tak że czasem zgłaszali to moim rodzicom) ale jakoś w trzeciej klasie przestałem. Pamiętam jak wtedy nauczycielka od matematyki (bardzo inteligentna kobieta, którą wszyscy szanowali i jednocześnie się jej bali) powiedziała do mnie "DoktorNauk, wydoroślałeś już nie jesteś dzieckiem" a mi się już wtedy po prostu odechciało żyć. ( ͡° ʖ̯ ͡
Pobierz
źródło: comment_z5JVGLsJD3gF2p69uvhMkmR5gZt9bFnr.jpg
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Nie rozumiem jak można było nie rozumieć matmy w takiej #podbaza i #gimbaza. Jak dla mnie to były następujące przypadki:
- nie chcieli zrozumieć,
- myśleli o czymś innym cały czas,
- pokazać jakimś jest się zajebistym pokazując swoją głupotę,
Ale serio, czy ci ludzie mają ujemne IQ i oni na serio nie mogli nic zrozumieć?
W #licbaza na maturze mają te tablice i nawet z nimi niektórzy nie umieją tego
@komornik345: Dużo jest winy często w nauczycielach. Matematykę trzeba zrozumieć, a nie wykuć na pamięć jak całą resztę. Miałam taką nauczycielkę, że najgorsi debile kumali z nią temat. A widząc że np. nie rozumiem nic na lekcji od razu taki dzieciak przyjmuje, że nie rozumie bo to jest trudne, a nie bo mu ktoś to dziwnie i nieporadnie tłumaczy, samozapał spada i nie szukają jakiś bardziej przystępnych źródeł. Ja w gimnazjum