Wszystko
Wszystkie
Archiwum
- 3
@mati1990: Zaznałem kiedyś życia społecznego i jak tak siedze za długo przed kompem to mam wrażenie że marnuję swoje życie. Wiec zwykle idę na rower albo posiedzieć na balkonie ( ͡° ͜ʖ ͡°) Więc w sumie marnuje życie ale tak bardziej po normicku
Jak ktoś lubi to co robi, to nie marnuję czasu :)
#anonimowemirkowyznania
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak bardzo boli mnie przesrane gimnazjum i to nie w kontekście edukacji, a relacji międzyludzkich. Mnóstwo złych rzeczy, które mnie w moim 27 letnim życiu spotkały, miały swoje korzenie w czasach gimnazjalnych, oczywiście z przegrywem na czele.
Najgorsza jest świadomość, że miałem wszelkie predyspozycje i sprzyjające okoliczności, aby ten 3 letni okres był niesłychanie udany: Młodego siebie określiłby jako ekstrawertyczną bestię z ciętym dowcipem, w mojej klasie brak było prawdziwie silnych charakterów, klasa obfitowała w fajne dziewczyny (które nie otrzymywały żadnej atencji, bo w klasie panowała jakaś dziwna męska hipergamia), poza tym mnóstwo wartościowych osób w całej szkole, z którymi nigdy nie miałem okazji nawiązać kontaktu, przez brak własnej inicjatywy.
Dlaczego nie pykło? Zachorowałem chwilę przed rozpoczęciem, dwa pierwsze tygodnie roku szkolnego przeleciały mi koło nosa, ale to jeszcze nic, choroba sprawiła, że w znacznym stopniu przerzuciłem się na godziny nocne i mimo szamania melatoniny i maści różnego gówna, trudno było przestawić zegar biologiczny. Byłem pewny, że kiedy przyjdę do szkoły "pierwszego" dnia, mimo zaległości, szybko nawiąże jakieś relację, nie przewidziałem jednak, że zmęczenie weźmie górę. Chciałem, ale po prostu mi się nie chciało, zamiast się integrować, wolałem usiąść gdzieś z boku i sobie drzemać. Taki stan utrzymywał się relatywnie długo, beztrosko - jak na 13 latka przystało - podszedłem do niecodziennych godzin snu i uznałem, że w sumie mi pasuje, co oznaczało, że zaledwie po kilkunastu dniach, pogodziłem się ze stanem rzeczy. Taki #!$%@? cykl dnia i nocy trwał kilka miesięcy, dopiero podczas przerwy świątecznej, zacząłem hardcorowymi metodami z tym walczyć. W styczniu wróciłem do szkoły i byłem starym sobą, tylko było już za późno. Oczywiście ludzie doceniali moje poczucie humoru, śmiali się z moich żartów, chętnie prowadzili konwersacje, ale to wszystko było strasznie zdystansowane, na tym etapie klasa była całkiem nieźle zintegrowana. Nawiązać kontakt z jedną osobą, a wbić się do towarzystwa to dwie różne sprawy. Szybko odpuściłem, uznając "aaa #!$%@?ć" i wracając do starego sposobu spędzania szkolnych przerw. Jak wcześniej wspominałem, w klasie nie było silnych charakterów, ale skoro stadu brakowało psa pasterskiego to kilka owiec uznało, że mają bardziej miękką wełnę od reszty. Końcem pierwszej klasy wykrystalizowała się klasowa elita, a w całej klasowej strukturze, byłem na samym dnie. Nawet nie zauważyłem, kiedy zaczęto traktować mnie jako kogoś gorszego, może mnie jakoś strasznie nie gnębiono, ale ... no wiecie o co chodzi. Na początku jeszcze potrafiłem odwarknąć czy walczyć o swoje, ale w tej klasie byłem tak bardzo obcy jak tylko się dało, podczas gdy moi oponenci mieli za sobą wszystkich. W takiej sytuacji, naprawdę trudno utrzymać wysoką samoocenę i pewność siebie. Jakbym porównał siebie, absolwenta gimnazjum do siebie, przyszłego gimnazjalisty - dwie totalnie inne osoby.
Później już nic nie było takie samo, już w niczym nie przypominałem dawnego siebie, a cały bagaż #!$%@? towarzyszył mi całą szkołę średnią i znaczną część dorosłego życia. Nawet dzisiaj, kiedy jest nieopisanie lepiej, jeszcze zostało mi kilka zauważalnych odchyłów i dysfunkcji jeżeli chodzi o kontakty międzyludzkie.
#
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak bardzo boli mnie przesrane gimnazjum i to nie w kontekście edukacji, a relacji międzyludzkich. Mnóstwo złych rzeczy, które mnie w moim 27 letnim życiu spotkały, miały swoje korzenie w czasach gimnazjalnych, oczywiście z przegrywem na czele.
Najgorsza jest świadomość, że miałem wszelkie predyspozycje i sprzyjające okoliczności, aby ten 3 letni okres był niesłychanie udany: Młodego siebie określiłby jako ekstrawertyczną bestię z ciętym dowcipem, w mojej klasie brak było prawdziwie silnych charakterów, klasa obfitowała w fajne dziewczyny (które nie otrzymywały żadnej atencji, bo w klasie panowała jakaś dziwna męska hipergamia), poza tym mnóstwo wartościowych osób w całej szkole, z którymi nigdy nie miałem okazji nawiązać kontaktu, przez brak własnej inicjatywy.
Dlaczego nie pykło? Zachorowałem chwilę przed rozpoczęciem, dwa pierwsze tygodnie roku szkolnego przeleciały mi koło nosa, ale to jeszcze nic, choroba sprawiła, że w znacznym stopniu przerzuciłem się na godziny nocne i mimo szamania melatoniny i maści różnego gówna, trudno było przestawić zegar biologiczny. Byłem pewny, że kiedy przyjdę do szkoły "pierwszego" dnia, mimo zaległości, szybko nawiąże jakieś relację, nie przewidziałem jednak, że zmęczenie weźmie górę. Chciałem, ale po prostu mi się nie chciało, zamiast się integrować, wolałem usiąść gdzieś z boku i sobie drzemać. Taki stan utrzymywał się relatywnie długo, beztrosko - jak na 13 latka przystało - podszedłem do niecodziennych godzin snu i uznałem, że w sumie mi pasuje, co oznaczało, że zaledwie po kilkunastu dniach, pogodziłem się ze stanem rzeczy. Taki #!$%@? cykl dnia i nocy trwał kilka miesięcy, dopiero podczas przerwy świątecznej, zacząłem hardcorowymi metodami z tym walczyć. W styczniu wróciłem do szkoły i byłem starym sobą, tylko było już za późno. Oczywiście ludzie doceniali moje poczucie humoru, śmiali się z moich żartów, chętnie prowadzili konwersacje, ale to wszystko było strasznie zdystansowane, na tym etapie klasa była całkiem nieźle zintegrowana. Nawiązać kontakt z jedną osobą, a wbić się do towarzystwa to dwie różne sprawy. Szybko odpuściłem, uznając "aaa #!$%@?ć" i wracając do starego sposobu spędzania szkolnych przerw. Jak wcześniej wspominałem, w klasie nie było silnych charakterów, ale skoro stadu brakowało psa pasterskiego to kilka owiec uznało, że mają bardziej miękką wełnę od reszty. Końcem pierwszej klasy wykrystalizowała się klasowa elita, a w całej klasowej strukturze, byłem na samym dnie. Nawet nie zauważyłem, kiedy zaczęto traktować mnie jako kogoś gorszego, może mnie jakoś strasznie nie gnębiono, ale ... no wiecie o co chodzi. Na początku jeszcze potrafiłem odwarknąć czy walczyć o swoje, ale w tej klasie byłem tak bardzo obcy jak tylko się dało, podczas gdy moi oponenci mieli za sobą wszystkich. W takiej sytuacji, naprawdę trudno utrzymać wysoką samoocenę i pewność siebie. Jakbym porównał siebie, absolwenta gimnazjum do siebie, przyszłego gimnazjalisty - dwie totalnie inne osoby.
Później już nic nie było takie samo, już w niczym nie przypominałem dawnego siebie, a cały bagaż #!$%@? towarzyszył mi całą szkołę średnią i znaczną część dorosłego życia. Nawet dzisiaj, kiedy jest nieopisanie lepiej, jeszcze zostało mi kilka zauważalnych odchyłów i dysfunkcji jeżeli chodzi o kontakty międzyludzkie.
#
- 0
Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących
- 4
- 264
Rok temu bezbłędnie Kangura napisało 8 dzieci, w tym roku ponad 3000 xD
Słuszny wpis jednego doktora na linkedin, a w komentarzach ludzie na niego jadą, że nikogo za rękę nie złapali przecież xDDD
niezła beka co niektórzy ludzie tam piszą xD
Nagle wszystkie dzieci olśniło w domu i rozwiązują kangura bezbłędnie... po co w takim razie szkoła? xD
zrodlo:
Słuszny wpis jednego doktora na linkedin, a w komentarzach ludzie na niego jadą, że nikogo za rękę nie złapali przecież xDDD
niezła beka co niektórzy ludzie tam piszą xD
Nagle wszystkie dzieci olśniło w domu i rozwiązują kangura bezbłędnie... po co w takim razie szkoła? xD
zrodlo:
źródło: comment_1596633638X7FYguRVP0HnBK95aR2Tkg.jpg
Pobierz@Showse: xD
źródło: comment_159663515876qAQyHIDR6L5vJR4G25a9.jpg
Pobierz@bazylo: najbardziej szkoda tego odsetka co naprawdę samo to wypracowało, teraz przez takich cudownych rodziców ich wynik nic nie znaczy i zawsze będzie podwazany i oceniany przez pryzmat tego że oszukiwal
To są skutki zamknięcia szkół, zamiast siedzieć na polskim w szkole to siedzą na wykopie. Po jakiemu napisany jest tytul znaleziska?
#gimbaza
#gimbaza
źródło: comment_1596534768aErB3nA5nFgA3ES5pNCVVY.jpg
Pobierz@AlfredoDiStefano człowiek inteligentny zrozumie o co chodzi
Gimbaza.
Bądź dyżurnym. Drugą dyżurną jest prawilna loszka dresiarka z ośki.
Przez cały tydzień #!$%@? za dwoje.
Piątek, geografia.
Pani mówi żeby umyć tablicę.
Umyj tablicę.
lvl 17
klasówka z majzy na pierwszej godzinie
zad 1
wykaż, że iloczyn losowej liczby x i dwóch kolejnych jest podzielny przez 6 (dziedzina – liczby naturalne dodatnie)
musisz wylosować liczbę x, bo losowa
nie bardzo wiesz jak
klasówka z majzy na pierwszej godzinie
zad 1
wykaż, że iloczyn losowej liczby x i dwóch kolejnych jest podzielny przez 6 (dziedzina – liczby naturalne dodatnie)
musisz wylosować liczbę x, bo losowa
nie bardzo wiesz jak
- 0
@ChelseaDagger: sprinter cel chos thory
@ChelseaDagger valorant/lol/fortnite i może csgo
Kto miał słyszeć, to już usłyszał, ale jakby kogoś pominęła informacja o istnieniu projektu Flashpoint, który uratuje kilka tysięcy giereczek i animacji flashowych (i nie tylko) od zniknięcia w chwili ostatecznej śmierci Flasha, to służę informacjami na ten temat w mojej grafomańskiej strefie.
Przyznać się, kto grał w flashówki w #gimbaza?
#gry #pcmasterrace, bo od czegoś trzeba było zaczynać #flash #
Przyznać się, kto grał w flashówki w #gimbaza?
#gry #pcmasterrace, bo od czegoś trzeba było zaczynać #flash #
Komentarz usunięty przez moderatora
- 0
@Holsten: co
587
15-latek autorem petycji ws. odłączenia Podkarpacia od Polski
Gdy wykop wejdzie za mocno
z- 98
- #
- #
- #
- #
- #
Hej Mirki! To jest mój pierwszy wpis. Już trochę czasu minęło od mojego zakończenia #edukacja oraz pisania #matura. Mam teraz luz, robię to na co mam ochotę, poświęcam swój czas na rozwijanie pasji, które uniemożliwiała mi #szkola przez 12 LAT!!! Jeszcze teraz trzeba czekać na wyniki, mam nadzieję, że zdam. O język angielski się nie martwię, zasób słownictwa mam bardzo duży, już od 4 roku
Odpowiedzcie na to pytanie i uzasadnijcie swoją odpowiedź
@JohnGarcia: widzę, że matura wciąż w tobie siedzi xD
Komentarz usunięty przez autora
- 5
Typowa blondynka. Od jakiś 2 lat była nauczycielką. Moja wychowawczyni. Ja siedziałem jak to niemalże zawsze bywało, w pierwszej ławce na przeciwko jej biurka. Nigdy nie zapomnę jak pewnego dnia "odpowiednio" usiadła na krześle i się nachyliła. Coś tam było widać, ale nie za wiele. Mimo wszystko zadziałało na wyobraźnię. Takich rzeczy się nie zapomina.
#gimbaza #wspomnienia #stulejacontent #nauczycielkiboners #rozowepaski
#gimbaza #wspomnienia #stulejacontent #nauczycielkiboners #rozowepaski
- 0
- 2
@ever444 a nie czasem u Gimpera?
Dziś będzie inaczej bo to pierwszy post bez żadnych rymów. Skąd taka zmiana ? To proste, wczoraj strzelił mi rok na wykopie. Z tej okazji pozwolę sobie na trochę refleksji. Nie liczę że dużo osób to przeczyta bo będzie długo, a przeciętny użytkownik tego tagu ogarnia tylko memy ewentualnie trzy zdania hejtu na #p0lka .
Na początek sprostowanie, to co pisze w wierszach nie jest prawdą, mój ojciec nie ma dobrze zarabiającej firmy, ja nie jestem bezrobotny, nie macałem kuzynki na weselu oraz nie mam myśli samobójczych ani nie planuje strzelaniny w szkole jakie zdarzają się w USA. Tak na prawdę jak zakładałem to konto nawet nie mieszkałem na wsi. Wszytko to fikcja literacka która powstała w wyniku jednego melanżu na którym popłynąłem i zacząłem pisać wiersze. Według wielu ludzi na tagi #przegryw pewnie nawet nie powinienem się tu wypowiadać bo jak to @RaperZeWsi nie wychował się na wsi, ma narzeczoną, pracuje w IT (do #programista15k jeszcze wiele brakuje ale nie narzekam na swoją #pracbaza ) a ostatnio nawet udało mi się wyremontować budynek gospodarczy i mam swój mały domek wielkości większej kawalerki. Same superlatywy ? Niby tak ale nie zawsze tak było, w gimnazjum nie byłem bardzo szanowany, teraz pewnie alternatywny styl jest modny, ale za moich czasów glany, punkowe koszulki czy noszenie bluzy na drugą stronę nie wywoływało zachwytu wśród rówieśników... Do kompletu nadwaga i masz idealny materiał na bycie ofiarą losu w #gimbaza . W jakimś stopniu to na mnie wpłynęło. Jak na mnie popatrzysz uznasz za osobę która wie czego chce od życia i realizuje swoje plany, a ta naprawdę czasem boje się zamówić żarcia w Subway albo Macu. Bo co zrobię jak się mnie o coś zapytają a ja nie będę wiedział jak odpowiedzieć ?
Na tym tagu poza banda trolli i ludzi chcących wybić się na #blackpill #dogpill #incel, znajduje się grupa ludzi którzy naprawdę mają problem. To właśnie do nich kieruje ten
Na początek sprostowanie, to co pisze w wierszach nie jest prawdą, mój ojciec nie ma dobrze zarabiającej firmy, ja nie jestem bezrobotny, nie macałem kuzynki na weselu oraz nie mam myśli samobójczych ani nie planuje strzelaniny w szkole jakie zdarzają się w USA. Tak na prawdę jak zakładałem to konto nawet nie mieszkałem na wsi. Wszytko to fikcja literacka która powstała w wyniku jednego melanżu na którym popłynąłem i zacząłem pisać wiersze. Według wielu ludzi na tagi #przegryw pewnie nawet nie powinienem się tu wypowiadać bo jak to @RaperZeWsi nie wychował się na wsi, ma narzeczoną, pracuje w IT (do #programista15k jeszcze wiele brakuje ale nie narzekam na swoją #pracbaza ) a ostatnio nawet udało mi się wyremontować budynek gospodarczy i mam swój mały domek wielkości większej kawalerki. Same superlatywy ? Niby tak ale nie zawsze tak było, w gimnazjum nie byłem bardzo szanowany, teraz pewnie alternatywny styl jest modny, ale za moich czasów glany, punkowe koszulki czy noszenie bluzy na drugą stronę nie wywoływało zachwytu wśród rówieśników... Do kompletu nadwaga i masz idealny materiał na bycie ofiarą losu w #gimbaza . W jakimś stopniu to na mnie wpłynęło. Jak na mnie popatrzysz uznasz za osobę która wie czego chce od życia i realizuje swoje plany, a ta naprawdę czasem boje się zamówić żarcia w Subway albo Macu. Bo co zrobię jak się mnie o coś zapytają a ja nie będę wiedział jak odpowiedzieć ?
Na tym tagu poza banda trolli i ludzi chcących wybić się na #blackpill #dogpill #incel, znajduje się grupa ludzi którzy naprawdę mają problem. To właśnie do nich kieruje ten
źródło: comment_15931771960M2ceyNPZdkpTUbNlKRiK7.jpg
Pobierz- 3
@JamnikWallenrod chodzi o to że moje życie nie było kiedyś jak teraz, dalej mam problemy czasem też z akceptacją samego siebie. Stąd utożsamianie się z tagiem. Czy jestem fejkiem ? Dla wielu pewnie tak, ale nie dbam o to... Gówno rymy pisałem głównie dla polepszenia contentu, wspieralem innych w komentarzach. Mam nadzieję że ktoś czytając moje wypociny choć raz się uśmiechnął, tylko tyle ...
- 3
@RaperZeWsi: fajnie że nie masz tak smutnego życia, trochę się rozczarowałem że okazałeś się baiterem ale nadal cie lubie
dziękuje za wsparcie :)
dziękuje za wsparcie :)

























źródło: comment_1597936237viqOHM6KesnaBbVHJQlXpI.jpg
Pobierz