#finanse Rząd powinien ustalić cenę maksymalną za wodę w restauracji (np. 6zł 0.5) i za gałkę lodów np. (6zł).
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki,

jaki jest Wasz stan finansów / oszczędności / inwestycji / zobowiązań? Gdybyście stracili źródło utrzymania w tym momencie, ile jesteście w stanie przeżyć bez problemu?

Mam 28 lat i wygląda to u mnie tak:
  • 221
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam. Gdybyście mieli wybór...

1) Spłacić 75% wartości mieszkania (25% otrzymałem w spadku), ale wydać na to wszystkie oszczędności, ale za to mieć mieszkanie bez kredytu (co prawda w kompletnie innej części Polski niż mieszkam, ale bardziej pod wynajem)

lub

2)
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio zastanawiałem się czy decydenci w państwie polskim mają jakiekolwiek pomysły na problemy strukturalne, które się nawarstwiają:

1) Demografia - przebite najgorsze scenariusze
2) -100 tys. osób w wieku produkcyjnym rocznie, po 2035 zacznie przyspieszać. Brak wpływów podatkowo - składkowych, tylko koszt dla państwa
3) Inflacja wynikająca z zasypywania każdego problemu pustymi pieniędzmi co wzmacnia dodatkowo p. 2
4) Rosnące koszty NFZ wynikające z p. 2 jak i ogólnie pogarszającego się stanu zdrowia całej populacji
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czy decydenci w państwie polskim mają jakiekolwiek pomysły na problemy strukturalne, które się nawarstwiają


@LaurenceFass: horyzont czasowy pomysłów rządu to kadencja, czyli 4 lata, czyli jeśli da radę jakiś problem rozwiązać tak szybko, to to spróbują zrobić (np. sypiąc kasę)
  • Odpowiedz
@thorgoth: Nie ma takiego bytu jak "gospodarka". Imigracja jest korzystna dla posiadaczy kapitału i niekorzystna dla pracowników. Do tego oczywiście dochodzą koszty społeczne, wzrost przestępczości, gettoizacja, zmniejszenie zaufania społecznego itd.
  • Odpowiedz
Wszędzie piszą, że kryzysu nie ma tylko lekka stagnacja PKB +2-3% r/r. "Unikneliśmy kryzysu", "zachowaliśmy rozwój", "zielona wyspa", "bezrobocia nie ma".
Tylko nikt nie zauważa wydrenowania siły nabywczej tylko cieszy się, że "ma pracę". Ja nie wiem jak ktoś kto ma taką świadomość jest w stanie zachować motywację do pracy (chyba, że motywuje np. kredyt albo brak kapitału wtedy rozumiem).

W mojej branży wygląda tak: trudny techniczny kierunek. Sufit zarobków jest taki
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale wszystko zgodnie z planem.
Zarządcy kurnika się pokapowali, że znowu zaczynamy wstawać z kolan, trzeba to ukrócić, znowu rozkwit klasy średniej, niezależność finansowa prowadzi do podejmowania decyzji bez emocji. Co może wpłynąć negatywnie na plany zarządców, a masz podejmować decyzje, takie jak oni chcą, a nie swoje. Nie może tak być, że Polacy będą zakłócać im plany.
  • Odpowiedz