@AnonimoweMirkoWyznania: To się nazywa dorosłość. W życiu stabilizacja nie istnieje, trzeba ogarniać na bierząco. Ale np. poduszka finansowa pomaga z psychiką.
A to za czym tęsknisz pewnie to beztroska leżenia na dupie w domu ;d
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
Rokowania masz dobre. Już bardzo dużo zrobiłeś, podniosłeś się po ciężkim okresie, a że nogi Ci się chwieją to chyba normalne. Z czasem powinno być łatwiej, zwłaszcza jak odniesiesz jakiś drobny sukces zawodowy, albo inny, z dziedziny na której Ci zależy.
  • Odpowiedz
Założyłem tu konto 2 lata temu, by mieć miejsce na wyrzucenie negatywnych emocji, mając jednocześnie szansę że ktoś to przeczyta, skomentuje, doradzi. Te małe dawki atencji które dostawałem prowadząc swojego mikrobloga, wiele mi dawały. Nie mając siły by wstać z łóżka, miałem często na pisanie tutaj, dzieląc się swoją niedolą z innymi, podobnie wrażliwymi/s-----------i jednostkami. W pewnym momencie jednak, nawet to przestawało dawać mi ulgę, i nawet na to przestałem mieć siłę.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@AnonimoweMirkoWyznania: Zapisz się do jakiejś grupy zainteresowań. Chór, zespół, wycieczki piesze, sporty (byle nie kursy tańca ( )). Tam ludzie są wręcz zmuszeni do interakcji i może coś się urodzić. Podobno oazówki są bardzo napalone, ale trzeba poudawać świętego ( ͡°͡° ͜ʖ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°͡°)
  • Odpowiedz
gal anonim: Nie minie. Może być stłumione, ale zawsze będzie. Taki mamy hardware, że potrzebujemy takiej relacji w swoim życiu.
Ale nie przejmuj się za bardzo, teraz jak to poczułeś i zdałeś sobie z tego sprawę, to twoje zachowanie powinno się zmienić. Będziesz inaczej reagował na ludzi, w sposób który ułatwi nawiązanie takiej relacji. Nie chodzi mi o świadome starania, tylko o podświadome reakcje, które wyrażają się np. językiem ciała, tonem
  • Odpowiedz
@Kreek: kiedyś wuefista chciał zobaczyć jak szybko biegam, bo kogoś na zawody szukał. no i kazał mi biec korytarzem, obok wiadomo drzwi obok drzwi... żadne się nie otworzyły, ale kiedyś to było...
  • Odpowiedz
@L3gion: ja swój pamiętnik próbowałem prowadzić kilkukrotnie. Za każdym razem z silnego uczucia żenady nie potrafiłem odczytać swoich notatek, pomimo tego, że moje poglądy się nie zmieniły. Nie podoba mi się taka reakcja, ale nie umiem nad nią zapanować. Z tego powodu każda zapisana strona została dokładnie zniszczona.
  • Odpowiedz
@Lecerdian Pierwsze z lewej mega klimatyczne. Cała 3ka trochę mi się gryzie jeśli chodzi o kolory, myślę że lepiej zostawić każde sobie.
A próbowałeś z lightroomem?

Myślę że wystawa byłaby całkiem ciekawa. ;)
  • Odpowiedz