Pochłonąłem kilka dobrych serii fantasy, od Stormlight Archive i Mistborn, po First Law i Gentleman Bastards. Przeczytałem też kilka średnich serii jak Malazan Book of Fallen, Prince of Thorns, The Name of the Wind czy Six of Crows.
Doszedłem do wniosku, że nasi rodzimi autorzy wcale nie ustępują tym zagranicznym. Wielka szkoda, że dzieła takie jak Pan Lodowego Ogrodu lub Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza nie przebiły się na rynek międzynarodowy tak jak udało
Doszedłem do wniosku, że nasi rodzimi autorzy wcale nie ustępują tym zagranicznym. Wielka szkoda, że dzieła takie jak Pan Lodowego Ogrodu lub Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza nie przebiły się na rynek międzynarodowy tak jak udało


























@vesseloflight: dalej nie czytałem
Gdyby Pan Lodowego Ogrodu był grą czy filmem to 2/3 by musieli wywalić. Ten cykl cierpi na chroniczny brak tempa, wszystko się wlecze, ciurka jak krew z nosa.
Pierwszy tom jeszcze był napisany ok, ale od drugiego...
Szczerze, jak ktoś mnie pyta to odpowiadam "nie polecam".
Takie jest moje zdanie.