No i stało się, pierwszy bieg w tym roku w krótkich ciuchach :)
Zaspałem. Lekka mżawka. Nie dałem się zniechęcić i wyleciałem o 5:30 - czyli trasa 6km żeby się wyrobić na 6.
Temperatura... 4,5 stopnia! W lutym! Z zimowych rzeczy jedynie czapkę założyłem bo wiało jak diabli - za to smogu zero :)
Nie wiem co sprawiło, że założyłem stare rozlatujące się asicsy - zauważyłem to dopiero myjąc je biegu




565 kcal. Może chociaż jednego pączka na zaś spaliłem... Trzeba było wcześniej pójść spać i nie zaspać :)
#sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #enronczlapie #ruszkrakow
źródło: comment_XO0HK3ndQguLKboaiUQVILIniSrJDYyi.jpg
Pobierz@noe_i_jego_arka: budzik mam, zegarek wibruje i to działa. Tylko że sił do wstawania mi brak i głupia ręka sama "snooze" naciska...