Mój #niebieskipasek dopuścił się największego s-----------a jakie jest możliwe - wykorzystał nasze dziecko do tego aby wymusić coś na mnie.
Prosił mnie żebym zrobiła placki, bo on nie miał siły a miał ochotę. A po moich odmowach mówił do naszego dwuletniego synka: "widzisz? mama nie zrobi placuszków, mama miała zrobić placuszki i nie będzie" i tego typu rzeczy kilkukrotnie. Kilka chwil później synek podchodzi do mnie























(Babcia): Emilka, nie baw się w to z Mikołajem!
(Wnuczka): no dobrze, dobrze, przecież się już nie bawimy w dinozaury...
(Babcia): no właśnie! Przecież Ty jesteś dziewczynką!
#dzieci #dziecko #placzabaw #logikarozowychpaskow #wtf #dinozaury
Bardzo uproszczone, bo to bardzo indywidualna sprawa, ale możliwe, że raz, drugi, trzeci pobawiłaby się w dinozaury, zaczęła by się nimi interesować. Sięgnęłaby po książki edukacyjne o dinozaurach, później po inne książki edukacyjne. Tak powstaje coś bardzo istotnego - zainteresowanie światem.
A w tym modelu to będzie co najwyżej mogła pobawić się w dom, a jak podrośnie to obejrzeć