Jedzie lasem autokar z żydowskimi turystami. Nagle kierowca słyszy głośny huk i pojazd zatrzymuje się. Mężczyzna nie wiedząc co zrobić wysiada i widzi jak gdzieś trochę dalej miga światełko. Pozostawia autokar i idzie w tamtym kierunku. Przed nim staje domek w którym siedzi stara babinka. Grzeje się przy małym piecyku. Mężczyzna podchodzi do niej i mówi:
- Pani kochana! Ja tu pełen autokar żydów do Oświęcimia wiozę i akurat się popsuł! Pani
Facet siedzi w ciemnym klubie. Sączy drinka i słyszy jak ktoś usiadł obok.
Postanowił zagadać:
- Opowiedzieć Ci dowcip o blondynce??
Na to odzywa się żeński głos:
- Jestem blondynka, mam 170 cm i jestem bardzo silną kobietą. Tuż za mną siedzi moja koleżanka , także blondynka, która od 15 lat trenuje podnoszenie ciężarów a z nią siedzi 2 metrowa zawodniczka kickboxingu, tez blondynka. Nadal chcesz opowiadać ten dowcip??
- Nie, #!$%@?ę,
Pewnemu rolnikowi żona robiła niesamowicie dobre kanapki kiedy szedł na pole robić.
Kanapki ze świeżego chlebka, ze świeżutkim serkiem, wędlinką, sałatką i innymi bajerami.
Rolnik pewnego razu poszedł robić w pole, kanapki zostawił na kamieniu jak zawsze...
Po kilku godzinach pracy, zmęczony podchodzi do kamienia skonsumować kanapki... a tu ich nie ma!
Następnego dnia żona znowu zrobiła mu pyszne jak zawsze kanapeczki, rolnik poszedł robić w pole, aby po kilku godzinach pracy
Jezus powrócił na ziemie, stanął na rynku w Katowicach i mówi: "Ktokolwiek cierpi na jakąś dolegliwość, niechaj przystąpi do mnie, ja nałożę na niego ręce i go uleczę". Podszedł Ecik: "Pierona w krziżu mnie łomie, szłapy mnie bolom łod trzech tydni". Jezus go dotknął i wszelkie dolegliwości ustąpiły. Podszedł do niego Francik i narzeka: " łeb mi pęko, kaca mom jak pierun, jakbyście mie tak uleczyli Jezusiczku". Jezus nałożył na niego ręce
Konserwatorium Krakowskie im Witolda Lutosławskiego. Po korytarzu, w przerwie między zajęciami spaceruje dwóch studentów:
- Ale miałem wczoraj traumatyczne przeżycie - mówi jeden
- Co się stało?
- Byłem świadkiem samobójstwa. Jakiś facet skoczył z dachu wieżowca wprost pod moje nogi.
- Jezu! A jaki był motyw?
- Żadnego motywu nie było. W całkowitej ciszy o ziemię jebnął.

#suchar #dowcip #heheszki
Przyszedł facet do sklepu z zabawkami, bo chciał córce kupić na urodziny jakąś lalkę Barbie. Ogląda, ogląda. Wszystkie niemal w tej samej cenie po około 80 PLN. Zastanawia się, którą wybrać. Ale coś raptem go zdziwiło. Prosi sprzedawcę do siebie i pyta: - Proszę Pana w zasadzie wszystkie te lalki podobne, poza ich strojami. Wszystkie po 80 PLN, ale tutaj jest jedna, która niczym specyficznym się nie wyróżnia, a jej cena to
Pewna para w średnim wieku z północnej części USA, zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.
Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej.
Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.
Niestety omylił się o jedną literę.
Mail znalazł się w
Dobry kawal znalazłem w necie:
Jasio przychodzi do taty i pyta:
- Tato, co to jest polityka?
Tato mówi:
- Polityka synku to:
- Kapitalizm, ja jestem kapitalizm, bo ja zarabiam,
- Mama to rząd, bo rządzi pieniędzmi,
- Dziadek to związki zawodowe, bo nic nie robi,
- pokojówka to klasa robotnicza, bo sprząta i pracuje,
- Ty synku jesteś ludem, bo tworzysz społeczeństwo,
- A twój mały braciszek to przyszłość.
Jasio
Koń i osioł spotkali się w domu konia na wódkę.
Tak piją, piją i nagle osioł zauważył na ścianie pełno zdjęć z zawodów i medali.
- A skąd te wszystkie pamiątki?
- Jak byłem młodszy to zdobywało się co nieco.
Skończyli pić i umówili się, że następnym razem będą pili u osła.
Kiedy zbliżał się czas popijawy osioł zaczął myśleć, jak tu zaimponować koniowi.
Poszedł do zoo, ale dostał tylko zdjęcie zebry,
Przychodzi typek do lekarza,
-Dzień dobry Panie doktorze
-dzień dobry, przykro mi ale nie będę Pana badał,
-ale Panie doktorze...tak mnie strasznie coś w odbycie boli..
-ja wiem, co 2 dni Pan tu przychodzi żebym Pana tam dotykał, mam dosyć, proszę wyjść,
-ale Panie doktorze tak mnie boli...
-dobrze ostatni raz, niech Pan pokaże co się dzieje,
Lekarz bada pacjenta i mówi :
-ja się nie dziwię, że Pana boli jak Pan
Leci para gejów samolotem...jednemu się zachciało i mówi do drugiego
- choć się pobzykamy
- no co ty, tu jest za dużo ludzi...
- ale nikt nie zwraca uwagi.Sam popatrz...
Gej wstał i głośno zapytał
- Czy ma ktoś z państwa długopis ?!!!!
Żaden z pasażerów się nie odezwał więc chłopięta zabrały się za siebie.W trakcie wysiadania stewardesa zauważyła ze jeden facet jest obrzygany
- Dlaczego nie poprosił pan o torebkę ??