nikt nigdy mnie szczerze nie polubi i nie zaakceptuje tak naprawdę zawsze byłem jestem i będę sam nawet jeśli wydaje mi się że ktoś mnie lubi to potem zawsze okazuje się że słowo "wydaje" było tu kluczowe była kieeedyś jedna osoba która wydawała się naprawdę szczerze genuinely mn lubić jako całość i totalnie matchować my freak i której ufałem bezgranicznie i dałbym sb za nią rękę uciąć i jedną z ostatnich rzeczy na świecie które
@RitmoXL: Przecież nigdzie nie napisał, że tylko on ma taki problem. I uwagę o "dramatyzowaniu" też mogłeś sobie darować - to, że mu tak napisałeś, nie sprawi, że nagle się uspokoi, taki jest, taki ma styl pisania postów i tyle.
w międzyczasie zdążyłem sobie wmówić że są przecież jakieś noże gamma czy inne cuda i że wszystko będzie dobrze i w to szczerze uwierzyć ale rzeczywistość jest bardzo brutalna i brutalnie wyrywa mnie z mojego copiarskiego delulu i znowu siedzę i ryczę