@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: wiedzieć o zagrożeniu Jakie jest stawiane przed maszynistą w trakcie jego pracy to jedna rzecz ale tak naprawdę nigdy nie dowiesz się jak ktoś reaguje na takie zdarzenie dopóki go nie doświadczysz. Niektórzy będą potrzebowali pomocy psychologicznej inni w ogóle tego nie odczują a jeszcze inna grupa zrezygnuje z pracy po pierwszym takim zdarzeniu ponieważ uzna że jest to zbyt duże psychiczne obciążenie dla nich. Nie zawsze wiedza o
Pytanie: Wygląd jest jedynie czynnikiem "zależnym" od celu, np. żeby znaleźć drugą połówkę, żeby być bardziej skłonny do bycia zaakceptowanym w danym gronie, itd. Sam sobie wygląd nie ma żadnej wartości. Nie można narzekać na swój wygląd, nie myśląc o celu dla którego ten nasz wygląd jest tak ważny.
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: precyzyjniej byłoby napisać: Samodyscyplina (samokontrola) – umiejętność wyrażania swoich emocji i kontrolowania zachowań.
Na same emocje wpływ mamy właściwie żaden. Pojawiają się bez naszej wiedzy czy woli. Zgodnie z obecnie postulowaną teorią umysłu - emocje pojawiają się za nim uruchomimy procesy myślowe. Kontrolować możemy jedynie sposób w jaki je wyrażamy. To jest umiejętność i można się tego nauczyć.
@Tryt_on: Po namyśle stwierdzam, że fragment o emocjach jest całkowicie zbędny, bo wyrażanie swoich emocji to forma zachowania. Można skrócić definicję: Samodyscyplina (samokontrola) – umiejętność kontrolowania swoich zachowań.
Naprawdę poszukajcie sobie jakichś > > sensownych problemów jeśli już musicie > jakieś mieć
@Duzy_Dziki_Zwierz: irytuje mnie takie > wyszukiwanie zawsze drugiego sensu, ta > ankieta nic nie sugeruje
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: No ładnie, jak śmiesz w ogóle zadawać jakieś LUŹNE PYTANKA wśród tak zaszczytnego grona najwyższych doktorów ds. hipertrofii na wykop.pl? XD
Powiedziałbym, że wierzenie w pustkę i wiara w religię są na tym samym "poziomie".
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: to tak jakbyś powiedział, że wiara w istnienie latającego potwora spaghetti i wiara w jego nieistnienie, są na tym samym poziomie.
@Noniusz: Tak, chodzi mi o te nic. Nie doświadczyliśmy, nie znamy, nie poznaliśmy, nie czuliśmy, nie pamiętamy tego stanu pustki, gdzie po prostu umieramy i już nas nie ma. Więc jak mamy stwierdzić, że pustka istnieje? To tak jakbyś powiedział, że wiara w istnienie latającego potwora spaghetti i wiara w jego nieistnienie, są na tym samym poziomie.
Pytanie: Uniwersalny temat, ale jakoś nie widziałem o tym na wykopie/ blackpillach/ itp. Czy niebiescy faktycznie mają gorzej jeśli chodzi o rozpoczynanie związków, jeżeli to na nich ciąży "zainicjowanie" znajomości/ związku? Narażają się na odrzucenie/ wyśmianie/ być uznanym za creepa/ być może wykluczenie w danym kręgu, ale mogą sobie dowolnie wybierać do kogo startować. W przypadku różowych pasków, raczej grają pasywną rolę i czekają na ruch niebieskiego. W innym przypadku (wydaje mi
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune mimo wszystko bycie uznaną za dziwną jest chyba lepsze od bycia odrzucanym (nie odrzuconym, no bo wiemy jak jest)/wyśmianym/uznanym za creepa/wykluczonym z grupy
@Soothsayer dokładnie. Chad ma dobrze bo może flirtować z X babami i jest okej, a jak go jakaś odrzuci to i tak na nastęony dzień albo nawet za 5 minut znajdzie się kolejna na jej miejsce co zupełnie inaczej będzie go odbierać. Więc on ma przywilej. Potem są chadlity - oni mają tak w miarę nieźle bo z nimi się laski bardziej bawią w podchody ale też mają okej. To było top 10-15% facetów.
@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: chyba wolałbym mieć jedną osobę, dziewczynę, która byłaby dla mnie jednocześnie przyjaciółką, niż masę znajomych Ewentualnie grupkę bliskich ludzi, taką ekipę jaką większość ma. Z tym, że z moim charakterem ciężko chyba żebym dogadał się jednocześnie z kilkoma osobami