Potrzebuje słów otuchy i ciepłej porady ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Nerwica mi się odpaliła przy chorobie i bardzo mnie męczy, jechałem dziś pociągiem to musiałem walczyć aby nie dostać ataku paniki.
W skrócie: mam zapalenie zatok przynosowych od wtorku (konkretnie prawa dziura od nosa, trochę żółtego i białego śluzu, jednego dnia lekka gorączka, pocę się jak świnia), wczoraj dostałem leki bez żadnego antybiotyku, gorączki ani nic nie mam ale czuję straszne osłabienie
Nerwica mi się odpaliła przy chorobie i bardzo mnie męczy, jechałem dziś pociągiem to musiałem walczyć aby nie dostać ataku paniki.
W skrócie: mam zapalenie zatok przynosowych od wtorku (konkretnie prawa dziura od nosa, trochę żółtego i białego śluzu, jednego dnia lekka gorączka, pocę się jak świnia), wczoraj dostałem leki bez żadnego antybiotyku, gorączki ani nic nie mam ale czuję straszne osłabienie




























Wczoraj byl fajny dzien, czulem sie fajnie. WIeczorem dostalem z bejsbola od zycia w leb. Sekwencja jest zawsze ta sama. Poczuje sie lepiej, poczuje sie pewniej - dostaje na morde.