Na starcie sorry za spam tagami.
Mam problem z wykonawcą usługi montażu rolet antywłamaniowych. Podpisałem z nim umowę w lipcu na zakup i montaż rolet we wrześniu 2017 (w umowie mamy wpisane wrzesień 2017, jednak ustnie umówiliśmy się na 6 września, zapis ten po to żeby w razie lekkich przesunięć i jedna i druga strona była bezpieczna). Wpłaciłem zaliczkę (a raczej "kwotę gwarancyjną wpłaconą w dniu zapisu" bo tak widnieje w umowie)
Mam problem z wykonawcą usługi montażu rolet antywłamaniowych. Podpisałem z nim umowę w lipcu na zakup i montaż rolet we wrześniu 2017 (w umowie mamy wpisane wrzesień 2017, jednak ustnie umówiliśmy się na 6 września, zapis ten po to żeby w razie lekkich przesunięć i jedna i druga strona była bezpieczna). Wpłaciłem zaliczkę (a raczej "kwotę gwarancyjną wpłaconą w dniu zapisu" bo tak widnieje w umowie)






























Murki i Murabelki, ciąg dalszy moich rozkmin z ogrzewaniem prądem. Podjąłem już decyzję i montuję zasobnik CWU na prąd, ale zastanawiam się, czy nie pójść dalej i nie przerobić na prąd całego ogrzewania.
Muszę co prawda zobaczyć, jaka będzie nadwyżka produkcji energii - #fotowoltaika here - po całym cyklu rocznym, ale jest szansa, że zostanie średnio 60-90 kWh miesięcznie.
Czy tyle wystarczy, żeby ogrzać dom? Zakładam, że
Dodatkowo agregat podziała dłużej niż takie upsy w razie potrzeby a zawsze można go zabrać ze sobą gdzieś etc etc.
Takie moje przemyślenia w tym temacie.