Mireczki, serdecznie polecam bardzo ciekawą rozmowę z Igorem Pinińskim JDPSN, mistrzem Dharmy ze szkoły Kwan Um, na temat zenu, buddyzmu, medytacji itd. Rozmowa jest w czterech częściach, warto obejrzeć wszystkie, ale na początek polecam zacząć od tej:
#zen #buddyzm #medytacja
raj - Mireczki, serdecznie polecam bardzo ciekawą rozmowę z Igorem Pinińskim JDPSN, m...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na szczescie w medytacjach nie wnikam w swoje ulomnosci.


@marcinst: A czym innym mozna sie zajmować w medytacji?
Jeśli podczas medytacji nie pracujesz nad ograniczeniami swojego umysłu, to tracisz czas. To już lepiej sobie pospać niz praktykowac taką medytację :)
  • Odpowiedz
kontemplacją i oczyszczeniem z rzeczywistości/myśli


@marcinst: No ale to się przecież nie da jedno bez drugiego.
To twój umysł i rózne "wprogramowane" w niego rzeczy, uprzedzenia, chęci, niechęci itd. generują te myśli, więc jeżeli chcesz się solidnie z nich oczyścić, to musisz się zabrać za przyczynę, a nie tylko za skutek. Inaczej to jest coś jak leczenie objawowe, np. zażywanie środków przeciwbólowych. Boli, więc łykasz tabletkę, na jakiś czas przestaje
  • Odpowiedz
Po wpisach feuera i jego planie treningowym trochę zacząłem czytać o #joga. Jak joga, to wiadomo, że doszło do #medytacja i oczywiście skończyło się na #buddyzm. Gdzie mogę trochę poczytać o tym. Nie to, że chcę zostać buddystą, spodobał mi się tylko jeden wykład (?) mnicha z Anglii o podejmowaniu decyzji. Interesują mnie też odłamy i ogólnie filozofia i jej pogląd na świat. Z
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fenis: Tak naprawdę ani o buddyzmie, ani o medytacji wiele sie nie dowiesz z czytania. Już lepiej porozmawiać z kimś praktykującym (jakby co to jestem do dyspozycji :)), a najlepiej z mistrzem, a jeszcze lepiej po prostu pójść do ośrodka buddyjskiego na wprowadzenie do medytacji i samemu spróbować.

Nie to, że chcę zostać buddystą


A co to znaczy "zostać buddystą"? Podejrzewam, że z rozmowy, o której napisałem powyżej, przede wszystkim wyszłoby,
  • Odpowiedz
#budostory - zdjęcia z historią

Niedawno wrzucałem krwawy sufit ze świątyni Genko-an w Kyoto. Tutaj inne zdjęcie z tego samego miejsca- jedna z medytacyjnych sal w świątyni ze słynnymi dwoma oknami. Okrągłe okno, to Okno Oświecenia- symbolizuje stan umysłu zen, życie w prostocie i bez stereotypów. Drugie okno to Okno Złudzeń- przedstawia cierpienie, iluzje i zwątpienie, które towarzyszą życiu każdego człowieka. Świątynia Genko-an ma ponad 650 lat.

#ciekawostki
B.....o - #budostory - zdjęcia z historią

Niedawno wrzucałem krwawy sufit ze świąt...

źródło: comment_mkMUSVDCooi8BlVTzLxPldoGco0SxIzz.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#buddyzm #medytacja

Mam pytanie odnosnie medytacji. Szukalem z ciekawosci informacji na temat najdluzszej medytacji i znalazlem taka odpowiedz na portalu Quora:

Meditation is counter intuitive, contradicting, paradoxical. It does not belong to our normal time-space realm. It does not matter how long one meditates, it does not matter where one meditates, it does matter how one meditates. One cannot measure meditation.

The so called span is broken... as soon
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@wczoraj: Dokładnie. Tutaj chodzi o pojęcia. Mindfulness to dla mnie mindfulness a medytacja siedząca czy chodząca przez 20 minut to inna sprawa dla mnie. @SillySweet: Wlasnie ta osoba napisała, ze jak powiesz sobie "teraz będę medytował przez 15 minut to juz nie medytujesz". Ja sie po prostu z tym nie zgadzam i stad ten post. Po prostu pojęcia sa rozumiane różnie i dlatego dochodzi do niezrozumienia stron.
@
  • Odpowiedz
#30dnibezprokrastynacji

30/30 PODSUMOWANIE + MATERIAŁY

I udało się, challenge ukończony. Gdyby nie on to pewnie przerwałabym medytację po kilku dniach. Chciałam podziękować, że znalazło się tyle osób obserwujących ten tag! :)

Odczuwam
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Acetylocholina: To polecam czystkę na facebooku, poświęć któregoś dnia te pół godziny, wywal wszystkie niepotrzebne suby, grupy, fanpage i inne bzdury, poukrywaj wpisy irytujących Cię ludzi, od razu będzie lepiej - serio. Nawet jak wejdziesz tam raz na jakiś czas to chociaż nie będziesz się denerwować.
  • Odpowiedz
#30dnibezprokrastynacji

28/30

Przez ten challenge zainteresowałam się bardziej buddyzmem i im więcej czytam tych wszystkich mądrości buddyjskich tym bardziej czuję, że to najlepsza droga dla mnie :)

Właśnie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czajniczek krąży wokół Słońca po eliptycznej orbicie, lecz jest za mały do wykrycia przez nawet najlepsze teleskopy. W związku z tą jego właściwością nie można dowieść jego nieistnienia. Wyobraźmy sobie człowieka, który utrzymuje, że czajniczek niewątpliwie istnieje, a skoro nie da się udowodnić, że jest inaczej, to odrzucenie tego twierdzenia przez innych ludzi jest przejawem absurdalnych i nieracjonalnych uprzedzeń. Słusznie uznano by, że taki człowiek prawi nonsensy. Jednakże gdyby obecność czajniczka potwierdzona
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xxvv: Religia jest zjawiskiem kulturowym, etycznym, psychoterapeutycznym, spoiwem społecznym i odpowiedzią na ludzkie potrzeby samorealizacji i poczucia bezpieczeństwa.
Jeśli serio nie widzisz różnicy między systemami religijnymi a wiarą w czajniczek który nic nie robi poza orbitowaniem sobie, to jesteś zwyczajnie cymbałem.
  • Odpowiedz
#30dnibezprokrastynacji

18/30

Niektórzy nie do końca rozumieją mojej interpretacji "akceptacji". To nie tak, że chcę akceptować wszystko bezgranicznie, traktować jako wymówkę dla lenistwa, stanę się mniej ambitna i obojętna na rzeczy, które mogę zmienić. Akceptacja sprawia, że przyjmujemy ludzi, rzeczy, świat takie jakimi są - nie zmienimy np zachowań innych ludzi, uroków żyćka, w którym jest czas na radość i smutek czy tego, że obecnie czujemy się nie tak jak tego
A.....a - #30dnibezprokrastynacji

18/30 

Niektórzy nie do końca rozumieją mojej...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Acetylocholina: Odnośnie akceptacji polecam ci film Most Szpiegów i rola właśnie tego porwanego Rosyjskiego szpiega. Uwielbiam tego gościa. Ma rozprawę przed Amerykańskim Sądem, jego obrońca robi co może, żeby Szpiega jakoś wyciągnąć, Szpiegowi grozi kara śmierci, a ten maluje sobie obrazy w celi. Gdy Obrońca pyta Szpiega czy nie boi się wyroku śmierci, ten ze stoickim spokojem odpowiada mu "Jeśli się będę bał, to czy to coś zmieni?" No coś
  • Odpowiedz