Wpis z mikrobloga

@moja_walka: >Poznawałem coraz bardziej zaawansowanych buddystów, przyjmowałem coraz silniejsze inicjacje (czyli przejęcie mocy jakiegoś bóstwa, aby się na nie otworzyć, aby mogło we mnie działać.). Czułem się coraz bardziej obezwładniany. Obsesyjne wręcz myśli: jedz tam, jedz tam i rób to. Ludzie związani z mistrzem nie dawali mi spokoju, codziennie dzwonili, przyjeżdżali do mnie, nie sposób się było od nich oderwać. Wszystko z uśmiechem.

co to za brednie ( ͡°
  • Odpowiedz
@moja_walka: ten kto to napisał albo miał pecha i faktycznie trafił do jakiejś sekty która wypacza nauki karma kagyu albo to specjalna manipulacja i wiele uproszczeń pomieszanych z naiwnością i głupota niektórych ludzi szukających pocieszenia w religii
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Mirxar: Dobrze powiedziane na temat KK

przez buddyzm można przejść do satanizmu?


Wydaje mi się że szczególnie buddyzm tybetański stał się obiektem ataków KK tak jak w tym świadectwie. Być może przyczyną jest specyficzna ikonografia buddyzmu tantrycznego: bóstwa w miłosnym zjednoczeniu, obwieszone czaszkami, machające bronią, deptające osoby. Osoba wychowana w kulturze europejskiej odbierze to jednoznacznie jako satanizm i orgie.Tymczasem ta ikonografia zawiera głęboką symbolikę duchową widoczną dla osoby znającej tą
  • Odpowiedz