Buddha podsumował to wszystko, mówiąc, że jest tylko powstawanie i umieranie i nie ma nic poza tym. Trudno tego słuchać. Ale ktoś, kto naprawdę czuje więź z Dhammą, nie musi się niczego chwytać i żyje w dostatku. To prawda. Prawdą jest, że w naszym świecie nie ma nic, co robiłoby cokolwiek komukolwiek. Nie ma nic, czym można by się przejmować. Nie ma nic wartego ani łez, ani śmiechu. Nie ma nic wyłącznie
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
@Sandrinia: No to widocznie jestem niepokorny
Miłująca dobroć - mettā
Miłość bez chęci posiadania – oto najwyższa miłość, ponieważ doskonale wiemy, że ostatecznie nie ma posiadającego i posiadanego.
Miłość bez mówienia i myślenia o „ja”, ponieważ doskonale wiemy, że „ja” jest jedynie ułudą.
Miłość bez wybierania i wyłączania, ponieważ doskonale wiemy, że byłoby to przeciwieństwo miłości: niechęć, awersja i nienawiść.
Miłość bez chęci posiadania – oto najwyższa miłość, ponieważ doskonale wiemy, że ostatecznie nie ma posiadającego i posiadanego.
Miłość bez mówienia i myślenia o „ja”, ponieważ doskonale wiemy, że „ja” jest jedynie ułudą.
Miłość bez wybierania i wyłączania, ponieważ doskonale wiemy, że byłoby to przeciwieństwo miłości: niechęć, awersja i nienawiść.
Nie musisz podążać za rozdrabniającym się umysłem. Umysł porusza się po swoim własnym, zamkniętym torze, obraca się po kole. To samsara vatta – niekończący się cykl narodzin i śmierci. Otacza umysł całkowicie.
Jeśli próbujesz swój umysł gonić, gdy tak się obraca, czy możesz go złapać? Czy możesz dotrzymać mu choćby kroku, skoro porusza się tak szybko? Spróbuj biec za nim i zobacz, co się stanie…
To, co musisz zrobić, to znieruchomieć i pozwolić umysłowi
Jeśli próbujesz swój umysł gonić, gdy tak się obraca, czy możesz go złapać? Czy możesz dotrzymać mu choćby kroku, skoro porusza się tak szybko? Spróbuj biec za nim i zobacz, co się stanie…
To, co musisz zrobić, to znieruchomieć i pozwolić umysłowi
@KrolWlosowzNosa:
Jeśli próbujesz swój umysł gonić, gdy tak się obraca, czy możesz go złapać? Czy możesz dotrzymać mu choćby kroku, skoro porusza się tak szybko? Spróbuj biec za nim i zobacz, co się stanie…
Uważa się że poprzez praktykę medytacyjną jest możliwe opanowanie umysłu tak jak przedstawia to ta tybetańska rycina. Na początku mnich (medytujący) biegnie za czarnym, dzikim słoniem (normalny nieoczyszczony umysł) ale później poprzez intencję, koncentrację i uważność
Jeśli próbujesz swój umysł gonić, gdy tak się obraca, czy możesz go złapać? Czy możesz dotrzymać mu choćby kroku, skoro porusza się tak szybko? Spróbuj biec za nim i zobacz, co się stanie…
Uważa się że poprzez praktykę medytacyjną jest możliwe opanowanie umysłu tak jak przedstawia to ta tybetańska rycina. Na początku mnich (medytujący) biegnie za czarnym, dzikim słoniem (normalny nieoczyszczony umysł) ale później poprzez intencję, koncentrację i uważność
źródło: comment_1653647703DUV2e6OpmQQb0iC69KDV7X.jpg
Pobierz@KrolWlosowzNosa: To z książki "The Mind Illuminated".
Poniżej zdjęcie prawdziwego malowidła. Mam nadzieję że da się odczytać opis bo jest ciekawy. Jak nie to daj znać, zrobię lepszy zoom.
Źródło: Marek Kalmus "Tybet. Legenda i rzeczywistość".
Poniżej zdjęcie prawdziwego malowidła. Mam nadzieję że da się odczytać opis bo jest ciekawy. Jak nie to daj znać, zrobię lepszy zoom.
Źródło: Marek Kalmus "Tybet. Legenda i rzeczywistość".
źródło: comment_16536505478fDpPySrgxV3dUiNxzTWMB.jpg
PobierzOsiągnięcie stanu zwanego najwyższym szczęściem, w którym wyeliminowane zostało wszelkie cierpienie, jest możliwe.
To wydaje się niewiarygodne, ale według nauk buddyjskich jest możliwe. Czwarta Szlachetna Prawda – Ścieżka, która prowadzi do zakończenia cierpienia. W momencie, w którym zrozumiecie, czego tak naprawdę dotyczą Cztery Szlachetne Prawdy, zrozumiecie, jakie to ważne i znaczące i że pokazuje, o co tak naprawdę chodzi w życiu.
Koncepcja „ja” mówi, że możemy kontrolować świat. Ale prawda jest taka, że świat
To wydaje się niewiarygodne, ale według nauk buddyjskich jest możliwe. Czwarta Szlachetna Prawda – Ścieżka, która prowadzi do zakończenia cierpienia. W momencie, w którym zrozumiecie, czego tak naprawdę dotyczą Cztery Szlachetne Prawdy, zrozumiecie, jakie to ważne i znaczące i że pokazuje, o co tak naprawdę chodzi w życiu.
Koncepcja „ja” mówi, że możemy kontrolować świat. Ale prawda jest taka, że świat
@KrolWlosowzNosa: A ja gdzieś oglądałem wykład jakiegoś mnicha, który mówił, że jakąkolwiek decyzję podejmiesz i tak nie masz wpływu na jej efekt bliski czy daleki
@biliard: Moim zdaniem starożytni hindusi rozumieli to literalnie podczas gdy np. Chińczycy byli bardziej praktyczni, życiowi i bardziej jest to interpretowane jako alegoria. W Indiach rzeczywiście chcieli dotknąć gwiazd, osiągnąć tą absolutną wolność od cierpienia podczas gdy w innych kulturach było by to odebrane jako porywanie się z motyką na księżyc (w kwestii ustania pragnienia). Oni rzeczywiście wierzyli że uwolnienie od bolesnego kręgu samsary jest możliwe o czym świadczą praktyki
Dobrze jest wiedzieć, że kiedy zawrzecie pokój ze strachem, lęk znika.
Jeśli przestaniecie wściekać się na złość, złość traci swoje źródło siły i rozprasza się. Kiedy pogodzicie się ze smutkiem, nie będzie on trwał zbyt długo. Kiedy próbujecie pozbyć się tych emocji, tak naprawdę tylko je karmicie.
Odpuśćcie zatem „kontrolera”.
Trzeba być życzliwym wobec swoich emocji, nawet tych negatywnych.
Jeśli przestaniecie wściekać się na złość, złość traci swoje źródło siły i rozprasza się. Kiedy pogodzicie się ze smutkiem, nie będzie on trwał zbyt długo. Kiedy próbujecie pozbyć się tych emocji, tak naprawdę tylko je karmicie.
Odpuśćcie zatem „kontrolera”.
Trzeba być życzliwym wobec swoich emocji, nawet tych negatywnych.
@KrolWlosowzNosa: kontynuuj wrzucanie tych wpisów, robisz świetną robotę!
- 9
@steppenwolf90: bardzo dziękuję, z tym, że jak zaznaczyłem w pierwszym wpisie, wyłuskiwanie tych perełek to robota aktywnej użytkowniczki discorda sasany. Za jej zgodą kopiuje teksty tutaj.
Z całą pewnością mowa Dhammy ma tutaj wiele do zdziałania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Z całą pewnością mowa Dhammy ma tutaj wiele do zdziałania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Black-Sky: Dzięki za zamieszczenie ( ͡º ͜ʖ͡º)
Warto obejrzeć ze względu na wartość wizualną, no i jest też kilka cennych wskazówek jak medytować.
Co do animacji to podoba mi się symbolicznie przedstawienie myśli jako wielu kul wokół głowy medytującego. Podobny motyw jest wykorzystany w podręczniku buddyjskiej medytacji "The Mind Illuminated" gdzie na ilustracjach myśli są ideowo przedstawione w okręgach wokół medytującego.
Te animacje widziałem już
Warto obejrzeć ze względu na wartość wizualną, no i jest też kilka cennych wskazówek jak medytować.
Co do animacji to podoba mi się symbolicznie przedstawienie myśli jako wielu kul wokół głowy medytującego. Podobny motyw jest wykorzystany w podręczniku buddyjskiej medytacji "The Mind Illuminated" gdzie na ilustracjach myśli są ideowo przedstawione w okręgach wokół medytującego.
Te animacje widziałem już
- 0
Wszystko, co spotkało mnie w przeszłości, spowodowało, że znalazłem się tutaj, w tym punkcie. Odkąd zacząłem żyć sensownie i spokojnie, poczułem się pogodzony z przeszłością. Wybaczam sobie i wszystkim.
Jestem też wszystkim wdzięczny za to, co mi lub dla mnie zrobili. Gdyby byli dla mnie dobrzy, mógłbym nigdy nie zostać mnichem. Teraz lepiej ich rozumiem, doceniam ich dobre cechy.
Czujemy się zranieni, tak jakbyśmy nadal byli tym małym chłopcem czy dziewczynką. Akceptacja tego, co
Jestem też wszystkim wdzięczny za to, co mi lub dla mnie zrobili. Gdyby byli dla mnie dobrzy, mógłbym nigdy nie zostać mnichem. Teraz lepiej ich rozumiem, doceniam ich dobre cechy.
Czujemy się zranieni, tak jakbyśmy nadal byli tym małym chłopcem czy dziewczynką. Akceptacja tego, co
- 0
Często pytacie na wykopie jakie podręczniki, filmy polecamy do rozowju, medytacji, tutaj zostawiam link do sprawdzonego źródła, gdzie nikt was nie będzie programował tylko macie możliwość doświadczenia prawdziwego mistycyzmu.
Jak sobie poradzić z poczuciem osamotnienia?
Czy samotność jest przejściowa?
Co zrobić, jeśli ten przykry stan nie mija?
Uczucie bezsilności, niezrozumienia, lęku, tęsknota za drugą osobą potrafi spowodować w nas wewnętrzną dysharmonię.
Człowiek nieharmonijny nie może wznieść się wyżej, ponad wibracje, które wypracował życiem, ponad światy,
Jak sobie poradzić z poczuciem osamotnienia?
Czy samotność jest przejściowa?
Co zrobić, jeśli ten przykry stan nie mija?
Uczucie bezsilności, niezrozumienia, lęku, tęsknota za drugą osobą potrafi spowodować w nas wewnętrzną dysharmonię.
Człowiek nieharmonijny nie może wznieść się wyżej, ponad wibracje, które wypracował życiem, ponad światy,

@groby23: co to za szuria xDDDDDDDDDDD nie tagujcie tego na Buddyzm bo to nie ma z tym nic wspólnego.
@TurboDynamo: ale serio nie chcesz - uzupełnienia swojego DNA o doskonalszy wzorzec stając się czystą wspaniałością?
Nie wiem, jakiś dziwny jesteś... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@groby23: weź to może zmień, bo sporo ludzi tu pyta jak zacząć medytować, nawet w oderwaniu od tej czy innej tradycji, a takie coś tylko namiesza im w głowach i stracą czas, a co wrażliwsi pewnie zareagują jeszcze nieciekawie
Nie wiem, jakiś dziwny jesteś... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@groby23: weź to może zmień, bo sporo ludzi tu pyta jak zacząć medytować, nawet w oderwaniu od tej czy innej tradycji, a takie coś tylko namiesza im w głowach i stracą czas, a co wrażliwsi pewnie zareagują jeszcze nieciekawie
Współzależność między światem wewnętrznym i zewnętrznym oznacza, że kiedy wierzę w gniew, mój świat jest światem gniewu, kiedy wierzę w zmartwienie, mój świat jest światem niepokoju, jeśli wierzę w lęk, mój świat jest pełen zagrożeń.
Owa tendencja do wierzenia i podążania za tymi wszystkimi kaprysami i żądzami świata wewnętrznego jest największym źródłem napięć w rodzinie. Tak czy inaczej jesteśmy ludźmi i skłonność do złości, chciwości i martwienia się nieuchronnie pojawia się w życiu
Owa tendencja do wierzenia i podążania za tymi wszystkimi kaprysami i żądzami świata wewnętrznego jest największym źródłem napięć w rodzinie. Tak czy inaczej jesteśmy ludźmi i skłonność do złości, chciwości i martwienia się nieuchronnie pojawia się w życiu
#anonimowemirkowyznania
Mirki z tagów #medytacja i #buddyzm (w tym ci o pragmatycznych i świeckich światopoglądach), chciałbym anonimowo zapytać, komu z Was udało się osiągnąć stan określany jako stream entry (sotapanna, pierwsze stadium oświecenia).
1. Ile godzin praktyki medytacyjnej (szacunkowo) zajęło Wam osiągnięcie tego stanu?
2. Jakie podejścia, techniki i kroki Wam najbardziej pomogły?
3. Czy przechodziliście przez Dark Night (trzecia vipassana jhana), a jeśli tak, ile trwała, jak intensywna
Mirki z tagów #medytacja i #buddyzm (w tym ci o pragmatycznych i świeckich światopoglądach), chciałbym anonimowo zapytać, komu z Was udało się osiągnąć stan określany jako stream entry (sotapanna, pierwsze stadium oświecenia).
1. Ile godzin praktyki medytacyjnej (szacunkowo) zajęło Wam osiągnięcie tego stanu?
2. Jakie podejścia, techniki i kroki Wam najbardziej pomogły?
3. Czy przechodziliście przez Dark Night (trzecia vipassana jhana), a jeśli tak, ile trwała, jak intensywna
źródło: comment_1653245192IEaiGSpMoxNFV8cAmYHAnZ.jpg
Pobierz@AnonimoweMirkoWyznania: myślę, że te pytania są bez znaczenia
medytuj dla samej przyjemności płynącej z medytacji
nastawianie się, że po X godzinach otrzymasz efekt Y tworzy niepotrzebne napięcie i pogarsza jakość medytacji
medytuj dla samej przyjemności płynącej z medytacji
nastawianie się, że po X godzinach otrzymasz efekt Y tworzy niepotrzebne napięcie i pogarsza jakość medytacji
@AnonimoweMirkoWyznania: Jestem ciekaw odpowiedzi. Parę lat temu intensywnie podchodzilem do medytacji i sotapanna ale mimo wszystko codzienne życie wygrało i gdzieś ten temat upadł. Aczkolwiek ciągle to siedzi we mnie bo skierowałem się z lenistwa na Self-Inquiry
To, że ciągle przebywamy w samsarze, życie po życiu, przez tak długi czas, powodują nasze nawyki. To z powodu nawyków co rusz tracimy z oczu ścieżkę, zbaczamy z niej lub ją porzucamy. Ulegamy swoim wymówkom, wymówkom, które uniemożliwiają nam kroczenie ścieżką Buddy.
Jakąż ścieżkę wyznaczył dla nas Budda? Dla naszej mowy, dla naszego umysłu? Siddhattha Gotama dokładnie wskazał, jak postępować w codziennym życiu. Powinniśmy żyć według jego zasad, powinniśmy je praktykować je i
Jakąż ścieżkę wyznaczył dla nas Budda? Dla naszej mowy, dla naszego umysłu? Siddhattha Gotama dokładnie wskazał, jak postępować w codziennym życiu. Powinniśmy żyć według jego zasad, powinniśmy je praktykować je i
Dziś coś w sam raz na luźny weekend i puszczenie wszelkich trosk z tygodnia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Miłej soboty!
Porzuć przeszłość, porzuć przyszłość – praktykuj poznanie i puszczanie.
Podtrzymuj poznanie. Kiedy już osiągniesz poznanie, puść – ale nie próbuj puszczać bez poznania. To obecność poznania
Miłej soboty!
Porzuć przeszłość, porzuć przyszłość – praktykuj poznanie i puszczanie.
Podtrzymuj poznanie. Kiedy już osiągniesz poznanie, puść – ale nie próbuj puszczać bez poznania. To obecność poznania
@KrolWlosowzNosa:
To jest dla mnie bardzo dobra rada, bo mam tendencję do rozmyślania o negatywnej przeszłości, a także przyszłości, o rzeczach, które najprawdopodobniej nigdy nie będą miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. I ogólnie wielu
Wydarzenia przyszłe czekają, aby się wydarzyć. Pojawianie się i przemijanie, które pojawi się w przyszłości, w obecnej rzeczywistości jeszcze nie zaistniało, tak więc nie przywiązuj się do myśli na temat tego, co może się zdarzyć w przyszłości.
To jest dla mnie bardzo dobra rada, bo mam tendencję do rozmyślania o negatywnej przeszłości, a także przyszłości, o rzeczach, które najprawdopodobniej nigdy nie będą miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. I ogólnie wielu
@KrolWlosowzNosa: chce ci tylko powiedziec ze robisz mi dzień tymi swoimi wpisami. Pije sobie herbatke scrolluje wypok i widze ze dharma nadal zyje i ma nawet troszke plusów :) jest jeszcze nadzieja dla tego swiata
Cokolwiek dzieje się w twoim życiu, zawrzyj pokój z negatywnymi emocjami, bo przecież i one przeminą. One są częścią całości, może akurat nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Kiedy ktoś umiera, dostrzegasz wartość życia.
Kiedy zrywasz z kimś, kogo kochałeś, doceniasz, jak cenne są związki.
Kiedy doświadczasz rozczarowania, odkrywasz, jak bardzo nierealne były twoje oczekiwania.
Kiedy ktoś umiera, zauważasz, że twój czas też się kończy, więc wypada lepiej go wykorzystać.
Kiedy ktoś umiera, dostrzegasz wartość życia.
Kiedy zrywasz z kimś, kogo kochałeś, doceniasz, jak cenne są związki.
Kiedy doświadczasz rozczarowania, odkrywasz, jak bardzo nierealne były twoje oczekiwania.
Kiedy ktoś umiera, zauważasz, że twój czas też się kończy, więc wypada lepiej go wykorzystać.
- 2
@Sandrinia: wybaczenie ma wielką moc; mówiąc szczerze nie wyobrażam sobie siebie dzisiaj bez tej wartości, mimo, że nie zawsze bywa łatwo.
Masę czasu, energii, dobrego nastroju zmarnowałem złoszcząc się na rzeczy, na które nie miałem wpływu. Dziś widzę jakie było to kompletnie sensu.
Masę czasu, energii, dobrego nastroju zmarnowałem złoszcząc się na rzeczy, na które nie miałem wpływu. Dziś widzę jakie było to kompletnie sensu.
@Sandrinia: nie da się kontrolować emocji i nie wybaczysz nikomu tylko dlatego że będziesz chcieć to zrobić. To spowoduje tylko złość.
Trzeba po prostu przestać myślami oceniac ta sytuację. Była taka jaka była, nie ma sensu do tego dokładać swoich opinii na jej temat. Po pewnym czasie takiego postępowania zobaczysz że to nie samo wydarzenie ale twoja opinia o tym wydarzeniu powodowała te emocje. I wtedy one powinny odpuścić. Ale
Trzeba po prostu przestać myślami oceniac ta sytuację. Była taka jaka była, nie ma sensu do tego dokładać swoich opinii na jej temat. Po pewnym czasie takiego postępowania zobaczysz że to nie samo wydarzenie ale twoja opinia o tym wydarzeniu powodowała te emocje. I wtedy one powinny odpuścić. Ale
Nie zostajemy mnichami, żeby dobrze jeść, dobrze spać i żyć komfortowo, lecz by poznać cierpienie – dowiedzieć się, jak je akceptować, jak się go pozbywać, jak go nie powodować.
Zatem nie czyń tego, co powoduje cierpienie, jak uleganie pożądaniu, albo cierpienie nigdy cię nie opuści.
W rzeczywistości szczęście jest cierpieniem w przebraniu, ale w tak subtelnej formie, że tego nie dostrzegasz.
Jeżeli lgniesz do szczęścia, to jest to tym samym, co lgnięcie do cierpienia, chociaż
Zatem nie czyń tego, co powoduje cierpienie, jak uleganie pożądaniu, albo cierpienie nigdy cię nie opuści.
W rzeczywistości szczęście jest cierpieniem w przebraniu, ale w tak subtelnej formie, że tego nie dostrzegasz.
Jeżeli lgniesz do szczęścia, to jest to tym samym, co lgnięcie do cierpienia, chociaż
- 1
@xhxhx: rozumiem co chcesz powiedzieć; bardzo ważne co piszesz o wdzięczności. Dla mnie wdzięczność, to tyle co właściwa intencja, podchodzenie do najmniejszych nawet rzeczy z właściwym, serdecznym i pełnym akceptacji nastawieniem. Dokładnie w ten sam sposób co do kotłujących się w nas myśli (których treść nie ma większego znaczenia). Obok wdzięczności należy też pemiętac o postawie bezwarunkowego współczucia i wybaczenia. Tak samo względem siebie jak i otoczenia.
@xhxhx: Wdzięcznośc jest także techniką używaną przez buddystów do radzenia sobie z przygnębieniem. Spróbuj medytacji metta - tzw medytacji miłującej zyczliwości . Bardzo poprawia nastawienie do siebie i ludzi
Większość ludzi przeżywa życie powierzchownie.
Rodzą się w społeczeństwie, żyją według jego określonych wartości i są przez to społeczeństwo pochwyceni. Musisz być zdecydowany, czego chcesz od życia, aby stworzyć własne wartości i żyć zgodnie z nimi. Nawet gdy stworzysz własne wartości, musisz przyglądać się im i widzieć, czy są realne, widzieć, jak wpływają na twój umysł.
Żyć własnym życiem jest sztuką. Nie ma na to recepty. Zawsze musisz być czujny i kreatywny. Gdy zagubisz
Rodzą się w społeczeństwie, żyją według jego określonych wartości i są przez to społeczeństwo pochwyceni. Musisz być zdecydowany, czego chcesz od życia, aby stworzyć własne wartości i żyć zgodnie z nimi. Nawet gdy stworzysz własne wartości, musisz przyglądać się im i widzieć, czy są realne, widzieć, jak wpływają na twój umysł.
Żyć własnym życiem jest sztuką. Nie ma na to recepty. Zawsze musisz być czujny i kreatywny. Gdy zagubisz
@KrolWlosowzNosa nie jest to łatwe do wdrożenia, ale nie jest też niemożliwe, im szybciej zaczniemy praktykować takie podejście, tym szybciej osiągniemy szczęście
Dzięki za pdf
Dzięki za pdf
Źródłem cierpienia, zwanym avijja, jest niewiedza, która jest brakiem umiejętności postrzegania rzeczywistości takiej, jaką jest naprawdę.
Ta podstawowa niewiedza jest równoznaczna z nierozumieniem naszej prawdziwej natury.
Cierpimy z powodu poglądów i opinii, z powodu nawyków i warunków, których nie rozumiemy. Przeżywamy nasze życie przepełnieni ignorancją, nierozumieniem rzeczywistości takiej, jaką ona naprawdę jest.
Jeżeli
Ta podstawowa niewiedza jest równoznaczna z nierozumieniem naszej prawdziwej natury.
Cierpimy z powodu poglądów i opinii, z powodu nawyków i warunków, których nie rozumiemy. Przeżywamy nasze życie przepełnieni ignorancją, nierozumieniem rzeczywistości takiej, jaką ona naprawdę jest.
Jeżeli
@KrolWlosowzNosa: Avidya (niewiedza, ignorancja) oznacza brak wiedzy że wszystko jest nietrwałe (anitya) i że nie ma niezmiennej jaźni (anatman) co prowadzi do cierpienia (dukha).
Avidya jest również pierwszym członem doktryny współzależego powstawania która opisuje proces ponownego wcielania się.
Jest też podobny termin 'moha' (pomieszanie, złudzenie) który jest częścią koncepcji tri-dosa (trzech trucizn). Są to pomieszanie (moha), pragnienie (raga) i awersja (dvesa). Te trzy są również widziane jako źródło cierpienia i
Avidya jest również pierwszym członem doktryny współzależego powstawania która opisuje proces ponownego wcielania się.
Jest też podobny termin 'moha' (pomieszanie, złudzenie) który jest częścią koncepcji tri-dosa (trzech trucizn). Są to pomieszanie (moha), pragnienie (raga) i awersja (dvesa). Te trzy są również widziane jako źródło cierpienia i
https://sekty.pl/bylem-buddysta/
Byłem buddystą - świadectwo byłego członka sekty buddyjskiej.
#buddyzm #katolicyzm #mirkomodlitwa
Byłem buddystą - świadectwo byłego członka sekty buddyjskiej.
#buddyzm #katolicyzm #mirkomodlitwa
@moja_walka: >Poznawałem coraz bardziej zaawansowanych buddystów, przyjmowałem coraz silniejsze inicjacje (czyli przejęcie mocy jakiegoś bóstwa, aby się na nie otworzyć, aby mogło we mnie działać.). Czułem się coraz bardziej obezwładniany. Obsesyjne wręcz myśli: jedz tam, jedz tam i rób to. Ludzie związani z mistrzem nie dawali mi spokoju, codziennie dzwonili, przyjeżdżali do mnie, nie sposób się było od nich oderwać. Wszystko z uśmiechem.
co to za brednie ( ͡°
co to za brednie ( ͡°
@moja_walka: ten kto to napisał albo miał pecha i faktycznie trafił do jakiejś sekty która wypacza nauki karma kagyu albo to specjalna manipulacja i wiele uproszczeń pomieszanych z naiwnością i głupota niektórych ludzi szukających pocieszenia w religii
Jeśli pragnę nowego samochodu, nowego komputera czy stereo to jest to tylko pragnienie.
Lepiej być cierpliwym i obserwować jak nasze pragnienie zanika niż ciągle karmić żądze stymulowane przez nasze konsumpcyjnie nastawione społeczeństwo.
Co reklamy telewizyjne wmawiają ludziom przez cały dzień? – „Jeśli to zdobędziesz, będziesz naprawdę szczęśliwy, naprawdę zaspokojony!”. Zdobywasz więc i zdobywasz, i nigdy nie spojrzysz nawet na samo zdobywanie.
W ten sposób nigdy nie dojdzie do ustania pragnienia.
Lepiej być cierpliwym i obserwować jak nasze pragnienie zanika niż ciągle karmić żądze stymulowane przez nasze konsumpcyjnie nastawione społeczeństwo.
Co reklamy telewizyjne wmawiają ludziom przez cały dzień? – „Jeśli to zdobędziesz, będziesz naprawdę szczęśliwy, naprawdę zaspokojony!”. Zdobywasz więc i zdobywasz, i nigdy nie spojrzysz nawet na samo zdobywanie.
W ten sposób nigdy nie dojdzie do ustania pragnienia.
- 3
@nieaktywny_88: z całą pewnością jest indywidulane; Buddyzm uczy jednak stałych prawd, o istnieniu cieprienia, jego przyczynie, możliwości ustania i drogi do jego ustania.
Jak przyczynę podaje pożądanie jako źródło wszelkiej udręki. W największym uproszczeniu, oczekiwanie żeby było inaczej niż w obecnej chwili jest (jakby kiedykolwiek było to możliwe).
Ostatnia z prawd będąca ośmioraką ścieżką, daje wskazówki jak funkcjonować na drodze do ustania cierpienia. Znowu w największym skrócie, chodzi o to
Jak przyczynę podaje pożądanie jako źródło wszelkiej udręki. W największym uproszczeniu, oczekiwanie żeby było inaczej niż w obecnej chwili jest (jakby kiedykolwiek było to możliwe).
Ostatnia z prawd będąca ośmioraką ścieżką, daje wskazówki jak funkcjonować na drodze do ustania cierpienia. Znowu w największym skrócie, chodzi o to
- 2
jeżeli odpuszczę wystarczająco dużo (co już ma miejsce...) to radość/szczęście pojawia się samoistnie ?
@nieaktywny_88: imho to odpuszczanie nie tyle jest celem, co środkiem, narzędziem. Jeśli odpuścisz nawet wszystko w 100% nie zrobisz się od tego automatycznie szczęśliwy. Natomiast celem jest uzmysłowienie sobie swojej pozycji w świecie i życiu, zaburzonej przez postrzeganie rzeczywistości przez pryzmat własnego ja, zwanego ego.
Oto sekwencja prowadząca do prawidłowego poglądu: „Wszystko powstaje, podlega rozpadowi i nie jest mną”.
Z prawidłowym poglądem porzuciłeś połączone z uwarunkowaniami iluzje na swój temat. Nadal istnieje ciało, nadal pojawiają się uczucia i myśli, pozostają jednak tylko tym, czym są – nie wierzysz już, że jesteś swoim ciałem, uczuciami lub myślami.
Kładziesz nacisk na to, że:
„Rzeczy są, jakimi są”.
Nie próbuję twierdzić, że rzeczy są niczym albo nie są tym, czym są. Są dokładnie tym,
Z prawidłowym poglądem porzuciłeś połączone z uwarunkowaniami iluzje na swój temat. Nadal istnieje ciało, nadal pojawiają się uczucia i myśli, pozostają jednak tylko tym, czym są – nie wierzysz już, że jesteś swoim ciałem, uczuciami lub myślami.
Kładziesz nacisk na to, że:
„Rzeczy są, jakimi są”.
Nie próbuję twierdzić, że rzeczy są niczym albo nie są tym, czym są. Są dokładnie tym,













Czy ktoś z was praktykował #s--s tantryczny? Jeśli tak, jakie były Wasze doznania i doznania Waszych partnerek/partnerów?
Z jakimi materiałami wysokiej jakości (mogą być po angielsku) warto się zapoznać? Chodzi mi głównie o "zsekularyzowane" wersje, jako agnostyk nie chcę przyjmować całego bagażu religijno-kulturowego - z pełnym szacunkiem dla "wierzących praktykujących". :)
Gdzie szukać partnerek do takich praktyk, aby jednocześnie nie wyjść na creepa? Nie jestem fanem układów ONS/FWB/poli, więc chętnie rozwijałbym
źródło: comment_1653855309xeqAOzbEPzLpJ3nmMnySTl.jpg
PobierzSpróbuj może wkręcić się na zajęcia z jakiegoś masażu i tam zagadać na ten temat?
Zaakceptował: Eugeniusz_Zua