Za ten okres nie chcieli żadnych dokumentów typu świadectwa pracy czy umowy o pracę ponieważ sami muszą sprawdzić przepracowane okresy, mają do tego specjalne międzynarodowe formularze, sami kontaktują się z urzędem.
I tak siedzę sobie w domu, czekam na decyzję, dodatkowe pieniądze



















TL;DR: Jedynie 2 lata zajęło łódzkiemu magistratowi ogarnięcie tematu przekształcenia użytkowania wieczystego we własność...
2 lata temu, jakoś w grudniu 2019r. złożyłem do łódzkiego urzędu miejskiego dokumenty, na podstawie których wpłaciłem jednorazowo opłatę przekształceniową z użytkowania wieczystego we własność. Spełniłem wszystkie wymogi formalne, nie miałem żadnych zaległości względem urzędu miejskiego. Aż do dzisiaj musiałem czekać na dokument, z którym mogę wybrać się do sądu wieczystoksięgowego