U kumpla w firmie mialy wrócić piekne czasy, jak to:
I zatrudnili kierowców chyba Hindusów. Ponoć rwą sie do roboty. Chłopaki pojezdzili kilka tyg po Europie i wszystko bylo ok Do czasu jak dostali kurs do Anglii. Kilka godzin po wjeździe na wyspę urwal sie z nimi kontakt. Samochód znalezli gdzieś na serwisie pod Londynem. Po kierowcach ani sladu (
na twoje miejsce czeka kilku pracowników. Jak sie nie podoba to wypad
I zatrudnili kierowców chyba Hindusów. Ponoć rwą sie do roboty. Chłopaki pojezdzili kilka tyg po Europie i wszystko bylo ok Do czasu jak dostali kurs do Anglii. Kilka godzin po wjeździe na wyspę urwal sie z nimi kontakt. Samochód znalezli gdzieś na serwisie pod Londynem. Po kierowcach ani sladu (


























Nie ma dnia żeby mnie ktoś nie rozbawił swym:
-szarpaniem GAZ HAMULEC GAZ HAMULEC HAMULEC GAZ
-zmiana pasa kilka razy na kilometr