Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja żona ma babcie. Fantastyczna kobieta, za chwilę stuknie jej 89 lat. Mocno zachorowała, nerki, nowotwór. Od parku dni jest w szpitalu, zaraz będą ją prawdopodobnie wieźli do domu opieki/hospicjum. Przez ostatnie dwa lata była sama. Dziadek zmarł. Jej dni wyglądały dokładnie tak samo wstawała, oglądała telewizję, jadła, coś poczytała i do spania. Ostatnio (jeszcze przed diagnozą) jak ja widziałem to mówiła mi, że już chce umrzeć. Że co to za życie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj umarła mi babcia. Nie byłem z nią jakoś blisko zżyty, w sumie to nie widziałem jej od chyba 2 lat.
Nawet na pogrzeb nie zdążę, bo rodzina się dość mocno pośpieszyła i chcą pochować ją jutro rano, chociaż prosiłem tatę żeby dał mi 1 dzień więcej.

Napisałem do kierasa o urlop okolicznościowy, oddzwonił do mnie, opowiedział o śmierci swojej, która go wychowywała i wtedy dopiero jakoś tak do mnie dotarło, że już swojej
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli myślicie, że wasze babki są zbyt ciekawskie i interesują się nie tym, co trzeba, to musicie wiedzieć, że moja lubiła siedzieć przy oknie i patrzeć na podwórko sąsiadów, ale pewnego dnia sąsiad ustawił akurat tak przyczepę, że przez to uniemożliwiała widok na ich podwórko.

Moja babka poszła tam do nich i poprosiła go o to, aby ją przestawił na drugie miejsce, bo ona nie widzi, co tam się u niego na
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach