eh od jakiegoś czasu albo gdzieś w bloku albo może nawet w bloku obok mieszka jakaś babka z bombelkiem i regularnie x razy na dzień dziecko wyje ile fabryka dała, a ta matka drze rozklapioche w furii, żeby dziecko przestało wyć, a przez darcie rozklapiochy dziecko jeszcze głośniej wyje i myk koncert dla połowy osiedla
jak to jest, że na auto prawko, na łowienie ryb licencja itd., a dzieci to kto chce
jak to jest, że na auto prawko, na łowienie ryb licencja itd., a dzieci to kto chce





















