W AA mówili mi że tekst Desiderata znaleziono w starym kościele w Baltimore w1692 roku, w tekście pieśni z Piwnicy pod Baranami też tak śpiewają. Prawda jest trochę mniej romantyczna, utwór powstał w 1927 a w 1933 autor złożył go w formie życzeń na Boże Narodzenie dla przyjaciół. Jaka by nie była prawda, jest wspaniały i warto go sobie przypomnieć od czasu do czasu.

Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj
Czołem Mirki!
Deklarowalem kiedyś w tym wpisie podjęcie walki z niszczącym mnie od lat alkoholizmem. Miałem wtedy w planach opisywać tutaj na bieżąco jak wygląda moja droga do trzeźwości, ale szczerze powiedziawszy trochę mi się nie chce. Mam problem z sumiennością i systematycznością, pracuję nad tym.

Ale nie podałem się. Dziś mija trzeci tydzień mojego pobytu w zamkniętym ośrodku terapii uzależnień. Początkowo chciałem spędzić tu miesiąc, ale szybko uświadomiłem sobie, że to
Pobierz
źródło: comment_b7YCRuq7aQqrebCmgTUMtcnitNusxn1i.jpg
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Coario: Ubezwłasnowolnienie, wyrok sądowy, czy coś takiego. Ogólnie ciężko. Możesz pijanego wsadzić w auto, zawieźć do ośrodka, gdzie przyjmują nietrzeźwych i liczyć na to, że jak wytrzezwieje to nie ucieknie.
127/365
Ciężki to był tydzień. A właściwie ten i ostatni weekend.
Dopuszczenie do siebie nawet najmniejszej nadziei na alko powoduje straszne zaburzenia w głowie. Skrupulatnie budowana równowaga rozpada się na kawałeczki. Wracają dziwne myśli, wątpliwości itd.
Udało się. Ale było blisko. Wczoraj miałem znów ochotę na wino i myśli wirowały wokoło tego tematu.

Świąteczna atmosfera nie pomaga. Przychodzą wspomnienia relaksu przy alko. O szklaneczce tego czy innego trunku.

Pomagam sobie wspomnieniami ciągów
@3ezwy: skocz przed świętami na jakieś AA, jeden czy dwa mityngi jak nie wybrałeś terapii. Powiedz, posłuchaj, może coś powiesz. Jak masz ciężki czas to towarzystwo innych z podobnym problemem nie zaszkodzi. AA ma ten plus że nie wymagają stałych obecności, wykorzystaj to sobie teraz. Najwyżej Ci się nie spodoba o stracisz trochę czasu. Myślę że warto.
@Tymariel: no nie wiem czy po alku jest lepiej
miałem tydzień temu zjazd nastroju po dwóch dniach - i to nie non stop, po prostu w piątek z jednym towarzstwiem, w sobotę z drugim wieczorkiem
a w niedzielę depresja, niska samoocena

to jest wszystko na kredyt bracie
Mirki i mirabelki. Picrel to najlepsze co mnie spotkało od baaaardzo długiego czasu w kwestii alkoholi. Cpt. Morgan o smaku Pierniczka [świątecznego].
Zapach jest bardzo pierniczkowy;
Smak jest bardzo pierniczkowy;
Bez popity wchodzi bez problemu (30%);
Opcjonalnie polecają kupić sok jabłkowy i tym zalać. Smakuje równie wyśmienicie, zapach jest nadal świetny.
Serio ja niezmiernie polecam, bo tym bardziej w okresie typowo świątecznym wchodzi lepiej.
Kupiony dziś w Biedronce za nie pamiętam jaką
Pobierz
źródło: comment_fjBNnnebNUhA99OkEvrTJMdHOwAhv2ou.jpg
#anonimowemirkowyznania
Piszę z anonimowych, bo mnie tu trochę ludzi zna i byłby przypał. Ba, nawet wśród najbliższych znajomych mój pomysł nie ma akceptacji ("Stary, #!$%@?ło cię? Przecież ty nie jesteś..." itd.). Poza tym, to (jeszcze, wciąż) strasznie stygmatyzujący temat. Otóż po nowym roku postanowiłem się zaszyć, bo nie daje już sobie rady ze swoim #alkoholizm :-(
100% wysoko-funkcjonujący here ale dopiero teraz, po paru latach dostrzegłem jak picie mnie zmieniło i jak