Czy tylko ja tak mam, że jak ktoś tłumaczy coś szybko, to mózg nie nadąża?
W szkole jedyny sposób, żeby rozumieć, to było notowanie na bieżąco.
Jak kazali nie notować – po 5 minutach byłem zgubiony.
Da się to jakoś wytrenować czy to po prostu styl przetwarzania?






















Wiele się słyszy w dzisiejszych czasach, że studia o niczym nie świadczą ale rzeczywistość jest brutalna i bez studiów ani znajomości ciężko zarabiać więcej jak najniższą krajową. Mam wykształcenie zawodowe i poza jazda tirami albo praca na budowie nie mam żadnej innej możliwości na zarabianie więcej niż 3500 miesięcznie, niestety nie mam dużo siły, mam słaby kręgosłup,