Co ludzie uczynili z tymi pięknymi zwierzętami. Spadki cukru, kolka i lęk separacyjny. Taki Pan wilk, nieustraszona bestia z lasu niczego się nie cyka. Rzucić się na bizona ważącego 800kg, a co mi tam. Strategia jak dorwać jakiegoś łosia czy c--j wie co jeszcze. No psi Napoleon. Ludzie wzięli i zmutowali to dzieło natury by miało przykurczone łapy, siedziało w bloku na 8 piętrze i dostawało jakąś karmę czapi bo jak nie
Warren997 - Co ludzie uczynili z tymi pięknymi zwierzętami. Spadki cukru, kolka i lęk...

źródło: IMG_6610

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Warren997: zwróć uwagę, że dziś prawie każdy pies nosi ubranko, bo właściciel uważa, że jest mu zimno . Pies reguluje ciepło inaczej niż człowiek, nawet pies bez podszerstka (o ile nie jest chory czy wiekowy) nie potrzebuje żadnego okrycia na krótkie wyjście, a nawet dłuższe jeśli jest to żwawy spacer. Za to my potrzebujemy bardzo - opiekować się nim jak dzieckiem: ubierać i przekarmiać.
  • Odpowiedz
#pies #weterynaria

Mirki czy możliwe, aby pies ugryziony przez kleszcza zaczął chorować po kilku latach na borieloze, jak człowiek?
Pies miał bravecto, kleszcz odpadł w maju 2022 roku, a w listopadzie 2025 zaczął trochę kuleć i ortopeda podejrzewa objawy neurologiczne (są opóżnione reakcje itd.).
Na razie jest na sterydach i za 10 dni kontrola - czy warto wspomnieć o tym kleszczu czy to raczej nie ma sensu?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niedowidzę, i gupi jestem ale o borielozie nie słyszało nawet gógle nie wie, pomijajac wrzutki z for.

Na razie jest na sterydach i za 10 dni kontrola - czy warto wspomnieć o tym kleszczu czy to raczej nie ma sensu?


@antb47: świetne diagnosticum - jeśli pies ma podkliniczną boreliozę to leczenie lekami immunosupresyjnymi ją rozdmucha, zatem objawy się nasilą, krętków będzie więcej i PCR może wyjdzie dodatni.
A czemu wcześniej
  • Odpowiedz
Dalej nikt nie odpowiedział czy po kilku latach od ugryzienia przez kleszcza mogą wystąpić objawy.


@antb47: w książkach o tym nie piszo, zaś krętki ani psy książek nie czytają, niemniej borelioza po latach to niemal te same szranki co śmiercionki.
  • Odpowiedz
Mój pies bardziej lubi oglądać fajerwerki ode mnie, ja generalnie nie lubię. Ta siada na tarasie i patrzy w niebo. W Polsce psy zastraszone, bo ludzie umieją "wychowywać" jedynie krzykiem i przemocą, to potem chodzą wiecznie wydygane te psiska i boją się nawet g---o decybeli :D Oczywiście ironizuję bo to kwestia charakteru danego psa, ale stary człowiek, który miał w życiu 6 owczarków niemieckich powiedział mi kiedyś, że jego pies nie boi
  • Odpowiedz