Dzisiaj w centrum Piły w parku na wyspie wolno biegający amstaff zaatakował psa.Włacicielka została pogryziona podczas próby ratowania psa.Slużby pod numerem 112 nie wysłały nikogo w ciągu 45minut ponieważ lokalizacja "Park na wyspie" nie jest dokładna i nikt nie będzie chodził i szukał.Kabaretu ciąg dalszy po złapaniu psa i odwiezieniu go do schroniska okazuje się że pies już tam jest 3 raz i już ma na koncie pogryzienie dziecka.Pradopodbnie pies znowu wróci do właściciela w pile bardziej się martwią o gołębie czy jaskółki niż o patologię hołdującą agresywne psy.










Komentarze (60)
najlepsze
@AppleDash: do całkowitej eksterminacji
Agresywne rasy tych zwierząt natychmiast eksterminować.
Zakazać hodowli i posiadania groźnych ras. Jedynie po spełnieniu karkołomnych wymagań.
Lubię pieski, ale bez przesady.
@wyjatkowy_wyjatek: Żadnych wyjątków. Psy stworzone do walki nie mają żadnego uzasadnienia w dzisiejszym świecie. Chyba, żeby zalegalizować walki psów ;)
Dzieci oszpecone do końca życia to nie problem. Terroryzowani mieszkańcy niech lepiej przywykną.
ŻADNA partia nie widzi tu problemu. Polityczna wola, żeby cokolwiek zmienić, po prostu nie istnieje.
Jedyna nadzieja w tym, że taka bestia za----ie dziecko komuś z KO. Do tego czasu będziemy żyć w strachu.
Na nasze apele odpowiedziały tylko dwie (Konfederacja i PiS), natomiast jeden poseł z PiSu przeanalizował nasz projekt zmian w ustawie, przekazał go dalej i prawnicy partyjni również go analizowali pod kątem legislacji - jest dobrze. Czekamy teraz na analizę i zgodę od presesa partii.
W kwietniu poseł z KO złożył interpelację (dostępna na stronie sejmu) gdzie dość konkretnie i mocno domaga się zmian. To tylko
1. Umożliwić odbiór takich psów i uśpienie jeśli stanowią wysokie ryzyko dla społeczeństwa. I to już było trudne, trzeba było podpiąć się pod ustawę o ochronie zwierząt i trochę kombinować. Tutaj ogarnęliśmy bez zrzutki, chwilę trwało, ale wg posła nasze zmiany mają sens i umożliwią odbiór/uśpienie.
2. Kolejny krok to przygotować nową ustawę (administracyjna) o psach stwarzających zagrożenie, coś na wzór tego co
W Pile każdy wie gdy mówi sie o placu zabaw na wyspie ale w Poznaniu nie mają pojęcia gdzie to jest ¯\(ツ)/¯