#pokazpsa #psiarze #smiesznypiesek
Pitbull zagryzł 47-latka. Sprawa została umorzona (2022)

"Prokuratura Rejonowa w Gdyni zakończyła postępowanie w sprawie pitbulla, który zagryzł 47-letniego mężczyznę w Gdyni Witominie. Sprawa została umorzona, nikt nie usłyszał zarzutów. Biegły behawiorysta ocenił, że rodzina, z którą mieszkał agresywny pies, mylnie interpretowała zachowania zwierzęcia"
z- 166
- #
- #
- #
- #
- #
- #

















@bartja: no ale jaki zarzut właśnie za powyższe?
Są przepisy na niedopilnowanie dziecka - są jakieś podobne na niedopilnowanie dorosłego?
Tragedia typa, ale mi serio nie przychodzi do głowy jaki sensowny zarzut mógłby tu być postawiony.
@4mmc-enjoyer: ale w jaki sposób ona przyczynila się do śmierci gościa? Gość wziął od niej pod opiekę psa. Dorosły, samodzielnie myślący człowiek. Sam sobie niestety winny że nie zachował ostrożności. Co innego gdyby to był pitbull w przebraniu jamnika, a właścicielka by wiedziała że pies jest niebezpieczny mimo że udaje
Wyobraź sobie sytuacje - typek przychodzi do tej baby i mówi: idź na balkon, już ja psa
Nawet prokuratura stwierdziła:
Nadal odpowiedzialność jest na właścicielu?
Tutaj sytuacja różni się tylko i wyłącznie tym że zagryziony gość nie prowadził działalności gospodarczej jako behawiorysta.
@Loloman: Złe porównanie. Powinno być:
- czyli jak przejade pijanego który chodzi po autostradzie to jestem niewinny?
Zabawa z agresywnym pitbullem po pijanemu to mniej więcej taki poziom ryzyka, jak widać.
NATOMIAST to nie implikuje możliwości postawienia jej zarzutu, jakiegoś nieumyslnego spowodowania śmierci co tutaj ludzie sugerują.
Sama prokuratura wskazała:
@bartja: mam wrażenie że pitbulla w trakcie ataku to widziałes tylko w kreskówkach, jeśli myślisz że można takiemu psu wbić nóż np w korpus i on wtedy przestanie atakować. To, że spierdzieliła na balkon to prawdopodobnie rzadki u niej przebłysk zdrowego rozsądku wynikający z instynktu.
Sytuacja jaka była w mieszkaniu rzeczywiście może być trudna do ustalenia. Ale wszyscy którzy tutaj krzyczą że
@bartja: No racja. Czyli o ile tutaj nie ma jakiegoś grubego matactwa (jakie czasami się zdarzają), to z samej tej sytuacji którą opisuje artykuł wynika że prokuratura nie chciała się błaźnić stawiając zarzuty jakie tutaj wykopowicze proponują.
Jesli kobieta nie jest córką prokuratura, funkcjonariuszem policji, burmistrzem czy innym majtczakiem, no to sytuacja jest jednak z punktu widzenia prawa jasna. Musiały odpaść scenariusze ze zwabieniem,
B--ń wypaliła gdy jeden debil udostępnił ją drugiemu debilowi, a drugi n------y zaglądał do lufy. Przy czym posiadanie broni było legalne (przez obu). A i właściciel powiedział drugiemu że coś nie ogarnia i drugi przyszedł mu pokazać jak sie to robi.