Otrzymuję od Was mnóstwo listów i zapytań, ostatnio zostałem zaczepiony w kolejce w warzywniaku, a ktoś nawet przypiął kartkę z zapytaniem na tablicy ogłoszeń przy kościele, ale proboszcz szybko ją zdjął. Tak szybko, że nie zdążyłem przeczytać jej treści, pewien jednak jestem, że to było to.
W każdym razie jest sobie taki tag, o taki #codziennadruzynapierscienia
O co tu chodzi?
Pozwolę sobie zacytować opis z tagu.















To było moje trzecie podejście do tego biegu, w 2019 nie ukończyłem z
źródło: Screenshot_2026-08-31-14-30-22-18_3bb53944894d9646ec5754b62cc2584b — kopia
PobierzPo pierwsze Wielki Ukłon dla Ciebie. Owszem dla osiągnięcia, ale też dla mentalu. Bo tam to nie nogami, ale głową się dużo biega.
Po drugie dzięki za opisanie relacji. Wielu się już nie chce pisać, no bo to kolejny start dla nich, ale dla takiego laika jak ja to dużo ciekawych rzeczy z perspektywy pierwszej osoby.
Kibicowałem Karolowi z Krościenka, co prawda zaliczył DNF, co się zdarza, ale dzięki temu śledziłem