Myślałem, że sobie jaja robicie z tym, że Aniserowicz i spółka robią kurs z inwestowania, ale sprawdziłem i to faktycznie prawda xDDD Jednak jak widać pensja programisty to grosze w porównaniu z pensją szkoleniowca, wystarczy tylko zbudować sobie najpierw grupę frajerów, a potem kosić z nich pieniądze nawet za jakieś kursy niezwiązane z ich branżą, byle temat był popularny xD #gielda #programowanie #programista15k
@bart40404: Nie pojmuję tego fenomenu, że ludzie mogą płacić za kursy i szkolenia, które przekazują kompletnie podstawową wiedzę, którą można zdobyć np. kupując książkę "Jak inwestować i pomnażać oszczędności?" za 25 zł i którą można przeczytać w kilka godzin.
Na przykład Terence Penelhum powiada, że nic nie zmusza nas do tego, by dziesięciosekundowy szum z krótką pauzą pośrodku nazwać nie jednym (przerywanym) szu mem, a dwoma szumami.
No to teraz każde przeżycie ma osobną tożsamość xD
Kupuję monitor do programowania, zastanawiam się czy lepiej wziąć 1440p 144Hz czy 4K 60Hz, zależy mi głównie na gnieździe USB-C z DP alt mode abym mógł podłączyć laptopa. Mam już jeden monitor 1080p 144Hz, ten nowy byłby moim głównym.
@Quiz: Mam dwa monitory iiyama '27 - jeden 4k, drugi 1080p. Nie polecam 4k w takich małych monitorach, bo to nic nie daje. Jeśli ustawię rozdzielczość 4k i skalowanie 100% to ikony i tekst są tak małe, że nie da się tego używać, więc i tak muszę mieć skalowanie 200%, a to wygląda identycznie jak 1080p ze skalowaniem 100% xD Za to ten 1080p jest lepszy pod względem fps w
@Ynfluencer: Zakładając, że Bóg istnieje i on zaprojektował i stworzył świat to czy gdyby nie wprowadził bólu, postąpiłby słusznie? Wtedy każdy organizm żywy mógłby np. bezboleśnie wejść w ogień i spłonąć.
Żaden to paradoks, bo kłamcy nie zawsze kłamią, nawet patologiczni kłamcy czasami mówią prawdę. A skoro kłamca może mówić prawdę, to gdy mówi czasem prawdę, dalej może być ogólnie kłamcą, jeśli uchodzi za kłamcę w opinii ludzi, ponieważ najczęściej kłamie, więc jeśli kłamca mówi szczerze, że pewne przez niego wypowiedziane zdanie jest kłamstwem, to w momencie wypowiadania zdania 1, które było kłamstwem, kłamał, ale że potem przyznał, że było kłamstwem
Wypowiadając zdanie "Ja teraz kłamię", kłamstwo przemija. Zdanie mogło być prawdziwe lub fałszywe w momencie, kiedy zostało wypowiedziane. Jednak słowo "teraz" odnosi się do tego, co aktualnie trwa, a kiedy to teraz czytasz, to twoje teraz jest inne niż teraz autora zdania, a więc jeśli "Ja teraz kłamię" ma pewną wartość logiczną, ale wartość zdania odczytana przez innego w innym teraz jest niezgodna z tamtym teraz, to nie ma paradoksu, bo, pomimo
Wikipedia nie zawsze zawiera aktualne informacje np. jest w niej napisane, że Mateusz Morawiecki jest katolikiem, ale to nieprawda, bo sam na własne uszy słyszałem, jak premier powiedział, że kara śmierci powinna być dopuszczalna i że w tej kwestii nie zgadza się z nauką kościoła, a więc zgodnie z nauką kościoła Morawiecki nie może być katolikiem, bo katolik musi się z tym zgadzać, a w katechizmie napisane jest:
Ludzie wypisujący głupoty o odbieraniu praw wyborczych tym, którzy nie chcą podlegać obowiązkowi obrony ojczyzny, nie zdają sobie sprawy z tego, jakiego dżina wypuszczają. To byłby tylko pierwszy krok, potem okno Overtona zaczęłoby się otwierać w kierunku którego by nie chcieli. A już tak kiedyś było, że prawa głosu została pozbawiona szlachta gołota, bo wprowadzono cenzus majątkowy, który dawał prawa wyborcze jedynie tym szlachcicom posesjonatom, który płacili podatki. Prosta sprawa, płacisz dużo
@rmweb: przecież jakby prawo głosu mieli tylko ci co są płatnikami do budżetu a nie biorcami to byłoby tylko lepiej. Wyobraź sobie te wyniki wyborów gdy prawo głosu mają tylko ci co pracują. Skąd ci przyszło do głowy, że to zły pomysł?
@rmweb: Ograniczenie praw wyborczych w końcu stanie się koniecznością, bo nie wiem, jak długo będzie można utrzymać stan, w którym decydujący głos o przyszłości kraju mają stare baby, które dłużej przesiedziały na emeryturze niż mają stażu pracy i rozmodlona ciemnota po podstawówce niemająca pojęcia o świecie poza swoim powiatem. I to nie tylko dotyczy Polski. Wprowadzi się cenzus wykształcenia, od matury w górę prawa wyborcze, a reszta albo się douczy
Spontaniczność. Mam wrażenie, że niektórzy ludzie rozumieją ją na opak, np. mówią: zrób to, zrób tamto, skocz przez ogień. Nie skoczysz przez ogień? Czyli nie jesteś spontaniczny. Dla mnie to nielogiczne. Dla mnie spontaniczność jest wyrazem wewnętrznej woli. Chcę jechać samochodem 180 km/h i to robię, to jestem spontaniczny, bo nie próbuję analizować czy to dobrze, czy nie, czy powinien, tylko po prostu to robię. Ale tutaj mamy sytuację, kiedy ktoś czegoś
@rmweb: takie uwagi możesz skierować do jednej konkretnej osoby która cię próbuje manipulować, a nie wyskakujesz z jakimś "pozwem zbiorowym" że słowa zmieniły swoje znaczenie :)
Jak do tej pory najlepsza definicja społeczeństwa, jaką kiedykolwiek widziałem. Bez owijania w bawełnę i zbędnych abstrakcyjnych ogólników. Dokładnie tak samo postrzegam społeczeństwo.
W oczach indywidualisty społeczeństwo jest despotyczne, jeśli nawet nie bardziej niż państwo. Społeczeństwo, w istocie, to nic innego jak zlepek różnego rodzaju społecznych więzi (opinie, obyczaje, zwyczaje, konwencje, wzajemna inwigilacja, mniej lub bardziej dyskretne szpiegostwo zachowań innych, moralna pochwała i dezaprobata itd.) Toteż tak rozumiane społeczeństwo konstytuuje ścisłą fabrykacje
@rmweb: Jak na "definicję" jest mocno negatywnie nacechowana. Ja bym to nazwał "niepochlebną recenzją społeczeństwa". Definicja kojarzy się z czymś obiektywnym, ogólnie przyjętym, a recenzja to subiektywny pogląd.
@rmweb: Z mojego punktu widzenia lepiej gdy definicje, czy recenzje, chociaż udają obiektywny pogląd - dzięki temu jest klarowniejszy punkt wyjścia do dalszych przemyśleń. Określanie rzeczywistości z gotową tezą zazwyczaj nastraja nas aprobująco lub dezaprobująco co z kolei niweluje przestrzeń percepcji poglądów.
Sam w sobie obiektywizm oczywiście nie istnieje i jest tylko abstrakcją, figurą teoretyczną, ale zauważyłem, iż istnieją przesłanki by wyodrębnić sam stan "obiektywny" za pomocą subiektywizmu, a raczej
Tusk i PO to prawica. Takie mniej zakonserwowane konserwy niż PiS i nawet z tym nie handlujcie. Wyjaśnienia macie tutaj i tutaj. Jeśli ktoś chce zmian, to nie powinien głosować na żadną prawicę, a jak nie chce zmian, to niech se zagłosuje na prawicę, jaką tam se chce. Dla mnie bez różnicy. Na Korwina możecie nawet głosować, to będzie i tak bez zmian.
Już od dawna pewna rzecz mnie zastanawiała. Jak to jest z tymi polskimi mediami, które lansują się jako lewicowe, ale kiedy włączysz sobie taki TVN, nagle może się okazać, że będziesz miał nieprzyjemność posłuchać mądrości osób takich jak Dorota Zawadzka czy Rafał Olszak? Według TVN metody i poglądy tych ludzi są lewicowe czy jak? Czy ta lewicowość to ma być taki PiS tylko bez kościoła? Na takiej zasadzie można do TVN zatrudnić
Mieszkańcy protestanckiej Europy są najmniej dotknięci takimi przekonaniami.
Aaa, to ci, co wierzą w doktrynę predestynacji, czyli taki religijny pseudodeterminizm, że jak się komuś w życiu powodzi, to dlatego, że taka była wola boga i przeznaczenie jego, którego za życia nie można już zmienić, bo wszystko już jest z góry ustalone - komu się powodzi, a komu nie, kto zbawiony, a
@rmweb: O to, że Staśko jest kobietą i do tego feministką, więc trzeba znaleźć coś, by się przyczepić. Gdyby sytuacja dotyczyła kogoś "swojego", to by pierwsi bronili wolności do robienia ze swoim życiem, co się chce.
#gielda #programowanie #programista15k