Jak do tej pory najlepsza definicja społeczeństwa, jaką kiedykolwiek widziałem. Bez owijania w bawełnę i zbędnych abstrakcyjnych ogólników. Dokładnie tak samo postrzegam społeczeństwo.
W oczach indywidualisty społeczeństwo jest despotyczne, jeśli nawet nie bardziej niż państwo. Społeczeństwo, w istocie, to nic innego jak zlepek różnego rodzaju społecznych więzi (opinie, obyczaje, zwyczaje, konwencje, wzajemna inwigilacja, mniej lub bardziej dyskretne szpiegostwo zachowań innych, moralna pochwała i dezaprobata itd.) Toteż tak rozumiane społeczeństwo konstytuuje ścisłą fabrykacje














@cooles: Takie samo pytanie można zadać o sens (albo cel) istnienia wszechświata fizycznego. Oczywiście, można będzie się bronić, że to inne sytuacje, bo wszechświat powstał spontanicznie w wyniku ewolucji i nie było żadnego stwórcy, nie było celowego działania. Ale jeśli zastanowimy się nad tym, w jaki sposób mogłaby powstać symulacja świata w komputerze, to