✨️ Obserwuj #mirkoanonim Muszę to gdzieś z siebie wyrzucić, a od żony tylko słyszę: "nie martw się, coś wymyślisz". Firma którą budowałem przez 7 lat, a która to posiadała autoryzację jednego z producentów elektroniki, wypowiedziała nam umowę z 14-dniowym okresem wypowiedzenia. Zwalnianie 15 pracowników, pomoc w znalezieniu im nowej pracy, wypowiedzenie lokalu, mediów, usług itd. To wszystko spoczywa teraz na moich barkach. Ktoś pewnie zapyta o powód rozwiązania umowy, że napewno
@mirko_anonim: rozumiem ból. Klient mnie wycial z jednej kilku operacji które robimy dla niego i już widzę problemy na horyzoncie. Skutek jednej wpadki na 10 lat współpracy. Zdarza się. Poradzisz sobie
Amerykanie są coraz bardziej zmęczeni kulturą dawania napiwków. Systemy płatności na cyfrowych tabletach zachęcają ich do zostawiania napiwków, nawet w takich miejscach jak stacje benzynowe. W kontekście trudnej sytuacji ekonomicznej, w 2024 Amerykanie rzadziej wychodzili na jedzenie na mieście...
Między innymi z powodu napiwków i z------j kultury z tym związanej nie wybieram się do USA. Czasem jak się naoglądam fajnych widoczków z tego kraju to nachodzi mnie ochota żeby się tam wybrać, lot w miarę szybki i w sumie niedrogi. Ale Jak sobie pomyślę o tych napiwkach, służbie zdrowia, gównianym transporcie publicznym, wykluczeniom społecznym, bezdomności czy woke culture obecnej w wielkich miastach to mi się natychmiast odechciewa. Do polskich knajp też
@Ranger: Też się nie wybieram ( ͡°͜ʖ͡°). Mam plan na Australię ale to w 2026 jak dożyję i zarobię trochę hajsu w 2025. Australian Open, może jakiś festiwal. Lot długi, na miejscu drogo ale kultura ludzi inna. Ten rok Japonia ale tylko na 10 dni.
@Aaaaarghhh: Cenne info. Taki hojny gest to rozumiem ( ͡°͜ʖ͡°). Ja wiem, że wielu się w stanach podoba i pewnie jakbym poleciał to i ja bym do nich dołączył, ale jakoś nie czuję potrzeby wspierania ich stylu życia, ich gospodarki i podejścia do życia. Śmieszne dla mnie jest na przykład to, że jak widzisz grupkę Amerykanów za granicą to można ze 100% pewności założyć,
O biedronce pisałem już wiele razy i wiele razy wylądowałem na głównej. Żaden z tych wpisów nie był dla biedry pozytywny, nie inaczej będzie teraz. W skrócie: nawet jeśli macie odbitą kartę, podacie numer telefonu to część promocji Wam się nie aktywuje.
Wiem że napisałeś że masz blisko, ale jeszcze raz napisze - po cholere tam chodzisz? Syf, przeładowanie sklepy, problemy z czystoscia czy z zachowaniem łańcucha chłodniczego i popieprzone cenowki to nie jest przecież nic. Moja noga tam nie stanęła już minimum dwa lata i żyję.
Zresztą na ch. Wam wszystkim tyle masła. U mnie w domu na 3 osoby jak kupię kostkę to i tak ostatnie smarowanie już jest gorszej jakości. Smarujecue się tym przed snem czy co?
@Yelonek: pewnie. Ja też kupuje pewne rzeczy spożywcze w większej ilości ale głównie takie jak pomidory w puszce, maka, cukier, makaron. Z towarami które się psują uważam, bo już kilka razy pozorna oszczędność znikała gdy musialem wyrzucić popsute do śmieci.
Ostatnio, obecny (od lat) w jej składzie aminofluorek został zastąpiony fluorkiem sodu. Badania wskazują, że aminofluorek może być bardziej efektywny w remineralizacji szkliwa niż fluorek sodu. Fluorek sodu nie tworzy tak trwałej warstwy ochronnej jak aminofluorek (linki w treściach powiązanych).
@krzysssss: Też ma fluorek sodu. Ale curaprox jest mega z innego powodu - nie podrażnia śluzówki tak jak inne pasty, jeśli ktos tak jak ja ma z tym problem (podrażnienia, afty itp) to mogę ją śmiało polecić - robi robotę.
Jeszcze kilka dekad temu większość ruchomych elementów samochodowych wyposażona była w kalamitki (smarowniczki), umożliwiające samodzielne smarowanie i konserwację. Dziś te małe zaworki stały się rzadkością, ustępując miejsca częściom bezobsługowym.
@KarmazynowyAstrofizyk: Dałbym dwa plusy jakbym mógł. Kto nie smaruje ten nie jedzie to się mówiło w trochę innym kontekście niż autor tego "artykułu" napisał ;-)
@Wujek_Fester: Mistrzu, gratuluję. Nie wyobrażam sobie stać przy samoobsługowej z zakupami na cały tydzień. Z małymi zakupami to jeszcze zajrzę na samoobsługę, ale z dużymi zawsze na zwykłą. Z tym że w mojej okolicy chyba zawsze ktoś jest na zwykłej kasie, czy to w lildu, aldim, netto czy auchanie. Swoją drogą Auchanowe kasy samoobsługowe są najlepsze, nie poganiają, nie zacinają się i generalnie są komfortowe. Biedronką gardzę, szkoda zdrowia na
Niektóre organizacje pożytku publicznego przeznaczają zaledwie ułamek swoich przychodów na faktyczną pomoc, resztę wydając na koszty administracyjne. Przekazując 1,5% podatku, możesz nieświadomie finansować wyjątkowo sowite pensje zamiast udzielać realnej pomocy potrzebującym. Niektóre dane szokują
Ludzie kochani, czytajcie z zrozumieniem, brak podstawowej wiedzy ekonomicznej w narodzie jest porażający. Przychód fundacji to to co weszło jej na konto a koszty PP to suma jaką wydała na tzw pożytek publiczny. Im wyższy procent tym lepiej.
Jak ma być dobrze, jak na Tinder trafiam na samych kolesi w BMW 3 z 2008 roku, Renault Megane z 2006 r. albo Kia cee'd z 2013 bo: -on dojeżdża rowerem do pracy, -ma inne wydatki (a mieszka z rodzicami)
@jmuhha: Zajebiście. Rozsądne typy się trafiają, a nie takie czuby jak ja, w CEPIKU 7 aut, razem 1851 koni ;-) Dobrze że mam żonę bo jak sobie pomyślę czym się teraz trzeba "wykazać" przy randkowaniu to bym chyba został gejem.
Jestem na wakacjach w Hiszpanii i kolejny raz widze do jakich absurdow doszlo w Polsce i czemu robie pizze w domu w piecyku, steki kupuje w Lidlu i smaze na patelni, a nie jem nigdy nic w restauracji.
Super restauracja z gwiazdka Michelin, w miejscowosci 350 tysiecy mieszkancow, danie sklada sie z trzech elementow: - przystawka - gazpacho - glowne - dorsz - deser - lody kokosowe
Zycze wiekszosci restauracjom w Polsce, aby upadly
@wcaleniepchamsiewmultikonto: mam tak samo. W tym roku przestałem się bać latać i nadrabiam zaległości. Byłem w Rzymie, Seulu, Tokio - wszędzie taniej niż w Polsce, czasami znacznie taniej ( Tokio na przykład ). Polskie knajpy niech gniją. W Tokio się nażresz za 25 złotych woda do picia bez limitu za darmo nie płacisz napiwków, w Warszawie ramen prawie 50, do tego butelka wody
@rafti77: a i jeszcze pizzę robię sam. W kowidzie kupiłem piec za 2,5 tysiaka (eleganckie effeuno z biscotto). Przyzwoitą pizzę mam po 4 godzinach od nagniecienia ciasta, wychodzi maks kilkanaście złotych za sztukę. A jak się postaram i chce mi się zagniatać dzień wczesniej to wychodzi jak z dobrej włoskiej knajpy. Każdemu kto się zażera pizzą neapolitano polecam zakup pieca i odrobinę nauki ( wszystko jest w necie lub na
@random_acc_vikop: co ty za przeproszeniem p--------z. 7 euro za kawę płaciłeś we Włoszech? Fakt że coraz trudniej znaleźć caffe za eurasa, ale 1,20 kosztuje przy ladzie obok colloseum, kawa bardzo dobra i malutka woda w zestawie. 1,50 przy ladzie to chyba standard teraz w miastach typu Rzym, Wenecja ale tak jak mówie dasz radę znaleźć taniej. Wiadomo że jak siadasz to płacisz więcej, ale siadać do łyka kawy to chyba
@silnikAtrakcyjny: no ale dziwisz się że większość nie chce płacić 25 za kawę i 100 za żarcie? Bo ja niespecjalnie. Peron restauratorom odjechał i to mocno. Masz link do menu knajpy która robi dobre żarcie, ale knajpa jest w podwarszawskim Piasecznie a nie przy kolumnie Zygmunta. Najtańsze główne to schaboszczak za 65 pln http://szaraeminencja.com/menu . Kiedyś do nich chodziłem teraz jakbym poszedł z żoną i synem na jedzenie i jakiś
@rafti77: i oczywiście w Polsce to się akurat u fryzjerki terminal na karty popsuł i trzeba było zapłacić gotówką. Jaki jest cel takiego zabiegu to chyba każdy wie. A w Japonii to nas mistrz przepraszał ze dwie minuty, że musi doliczyć 1000 yen do cennika ( na stronie stało 19 tysiaków), bo zadecydował, że mojej żonie lepiej będzie zrobić te dodatkowe kolory a nie jeden na całość.
Oprócz oczywistych oszustw i szkodzenia społeczeństwu na wiele sposobów, mnie osobiście budda zdenerwował tym do czego sprowadził "pasję do motoryzacji".
Liczysz się tylko jak masz M3, AMG, GTR, Lambo, 2000 koni, 3 turbiny, antilag... Minimum 500 tysięcy musisz wydać inaczej złom, ogólnie im droższe tym lepsze. Setup do driftu albo dragu nic innego nie istnieje.
Illegal night i inspirowane przez niego różnego rodzaju "Nocne loty wypiździejewo górne" wszystkim młodym miłośnikom motoryzacji przypisały
@sstachuu: Oglądam dużo kontentu moto na YT, nigdy nie obejrzałem nic Buddy. Dziwny jestem? Coś tam czasem innego w naszym języku obejrzę, ale najwięcej oglądam brytyjskich, australijskich (MCM polecam) a nawet z USA (o dziwo jeśli chodzi o zajawkową motoryzację jest tam wyjątkowo dużo ciekawych info). Mi nic Budda nie zepsuł, tak jak patofajterzy nie zepsuli mi przyjemności z obejrzenia dobrego boksu.
@Elmaak: Ja w swoim nie mam drzwi do kuchni, ale jest to dosyć duże pomieszczenie podpięte do salonu, coś jak w literze L. Mega rozwiązanie. Blisko jak chcesz sobie dolać zimnego z lodówki a przy tym nie denerwuje jak jedno siedzi w salonie a drugie coś dłubie przy garach. Mega polecam. Ale moje mieszkanie ( bo przyzwoitość nie pozwala mi nazwać go apartamentem) ma 8 lat i 93 metry. Żyje
Muszę to gdzieś z siebie wyrzucić, a od żony tylko słyszę: "nie martw się, coś wymyślisz". Firma którą budowałem przez 7 lat, a która to posiadała autoryzację jednego z producentów elektroniki, wypowiedziała nam umowę z 14-dniowym okresem wypowiedzenia. Zwalnianie 15 pracowników, pomoc w znalezieniu im nowej pracy, wypowiedzenie lokalu, mediów, usług itd. To wszystko spoczywa teraz na moich barkach. Ktoś pewnie zapyta o powód rozwiązania umowy, że napewno