Dziękuję za ułatwienie mi tej decyzji, z którą borykałem się od 2 lat, bo wiadomo kraj, sentymenty rodzina...
Teraz tylko prośba o poradę.
Szukam kraju przyjaznego pracowitym ludziom, płacący normalnie, najlepiej umożliwiający swobodny wybór specjalizacji, preferencyjnie angielskojęzyczny.
Co do tematu, to spodziewajmy się trzech skutków:
a) Zwiększona emigracja
b) Ograniczenie zabiegów, szczególnie tych inwazyjnych
c) Większe kolejki na SORach, więcej zgonów w oczekiwaniu na


















Myślę, że właściciele prywatnych przychodni zacierają ręce, a ci którzy idą na NFZ mogą nie doczekać.