Znajomy chce mnie wyciągnąć na wyjazd do znajomej, której w realu nie widział na oczy, a ja jej nawet nie mam w znajomych na fb. Jakaś loszka z Tindera i niby nie chodzi mu o szukanie dziewczyny, a że to jakaś koleżanka xd
Czy tylko dla mnie jest to dziwne? Jaki jest tego cel? Może mi ktoś wyjaśnić o co tu chodzi? Może ja przesadzam? A może on mnie chce

















Rada jest jedna kup to co maja juz znajomi z ktorymi jezdzisz/bedziesz jezdzil, albo tak jak kolega @rama88 sugeruje smartfon i grupowa rozmowa po necie